Dawca spermy (część druga)

Mój stary szef wypuścił mnie zaskakująco szybko. Dr Schneider wskazał mi, że hojna opłata za przelew bardzo przyspieszyła sprawę.

Pacjentki zostały mi przydzielone przez wydział zdrowia. Były wśród nich atrakcyjne i mniej atrakcyjne kobiety. Szybko okazało się, że przy mniej atrakcyjnych kobietach mam problemy z utrzymaniem prawidłowej erekcji i prawidłowym tryskaniem.

Dr Schneider wezwał mnie. „Panie Müller, musimy pomyśleć, jak poradzić sobie z tą sytuacją”.

Byłem tym wszystkim zawstydzony.

„Drogi doktorze Schneider, nie mam już dwudziestu lat i potrzebuję silnych bodźców wizualnych i innych, aby zacząć działać” – broniłem się.

Doktor Schneider zastanowił się przez chwilę. „Ja też nie jestem szczególnie atrakcyjna – dlaczego to działa ze mną?” zapytała.

„Ach tak, jesteś atrakcyjna, nawet jeśli próbujesz to ukryć. I jesteś bardzo zdolna. Poza tym nie każdy może być rozpieszczany przez starszego urzędnika państwowego – oczywiście w służbie zdrowia i nauki”.

Uśmiechnęła się prawie niezauważalnie.

“A może zaangażować cię w selekcję pacjentów?” zapytała. “Mamy tak duże zapotrzebowanie, że nie możemy się obejść bez stałych zabiegów. Dlatego też jakiś casting z waszym udziałem byłby opłacalny.”

Pomyślałem, że to świetny pomysł i zgodziłem się.

W ciągu następnych kilku miesięcy wszystko szło świetnie. Większość moich pacjentek miała od dwudziestu do czterdziestu lat i uwielbiałam tę różnorodność. Czasem byli blondynami, czasem brunetami, czasem rudymi. Przeważnie były szczupłe lub szczupłe, ale czasami były cycate i zmysłowe.

Ministerstwo Zdrowia określiło, że pacjentki powinny pobierać nasienie raz dopochwowo i raz doustnie, najlepiej w odstępie około tygodnia. Kolejność nie miała znaczenia.

Tylko nieliczni z moich pacjentów mieli po czterdziestkę, ale wśród nich była moja ulubiona aktorka, której nazwiska ze zrozumiałych powodów tu nie wymienię. Była blondynką, niebieskooką i niesamowicie piękną. W swoich filmach była w większości zdystansowana i niedostępna, ale to mi nie przeszkadzało – wręcz przeciwnie.

Sprawdź:   Zakazana zabawa w letnim słońcu

Uwielbiałem ją z daleka aż do teraz. I teraz? W nadchodzącym tygodniu będę miała z nią pierwszą wizytę. Nie mogłem uwierzyć w swoje szczęście i przez wiele dni źle spałem.

Spotkaliśmy się w grzesznie drogim hotelu w Alpach. Trochę się spóźniłem, a ona już czekała na mnie w holu. Miałem na sobie najlepszy garnitur, skłoniłem się, wziąłem ją za rękę i pocałowałem w rękę.

Zamówiliśmy espresso i wodę. Na żywo wyglądała jeszcze lepiej niż w telewizji. Wydawała się smutna, ale jak powiedziałem, była niezwykle atrakcyjna.

„To będzie dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, drogi panie Möller”, powiedziała po pół godzinie. „Nigdy wcześniej nie połykałem spermy. Po prostu nie lubię smaku”.

Sama miałam pewne doświadczenie z pacjentkami, ale nie z taką gwiazdą telewizyjną jak ona.

Próbowałam wyglądać na rzeczową i zdystansowaną, mając nadzieję, że kropelki potu na moim czole nie były zbyt widoczne. „Mamy okno na trzy lub cztery dni i nie ma presji” – powiedziałem.

Jedliśmy w małej, przytulnej restauracji na obrzeżach miasta, które zaproponowała. Była o wiele bardziej przystępna i ciepła, niż sobie wyobrażałem.

Ale wydawała się też przygnębiona i zmartwiona. To było zrozumiałe. Nie byliśmy tu dla zabawy.

Spaliśmy razem już następnego dnia. Bardzo mi to ułatwiała, była czuła i wrażliwa i dawała poczucie, że mnie lubi. Czy to tylko jej talent aktorski?

Ku mojemu rozczarowaniu nie miała orgazmu. A mój wytrysk w jej pochwie też wydawał się tylko przeciętny.

Ale bez wątpienia dostarczyłem wymagane trzy mililitry. Wypełniliśmy naszą misję, przynajmniej w jej pierwszej połowie.

– Mój mąż odbiera mnie dziś wieczorem Learjetem. Chciałbyś przyjechać? zapytała, kiedy znów się ubraliśmy.

– To bardzo miłe z twojej strony, ale będę tu jeszcze dzień lub dwa – odpowiedziałem. “Pokój jest już opłacony!”

Sprawdź:   Poręczny człowiek

Uśmiechnęła się i pocałowała mnie w czoło.

Następnego spotkania miałam dopiero cztery dni później. Była to młoda kobieta, rudoblond i blada.

– Czy ta młoda dama jest nawet pełnoletnia? Pytałem podczas castingu wideo.

Doktor Schneider uniósł brew. – Młoda dama ma dwadzieścia dwa lata. Myślisz, że zasugerowalibyśmy nieletniego?

Intensywnie przyglądałam się paznokciom.

„Młoda dama ma na imię Laura i ma poważne objawy. Jest bardzo ograniczona w swoim życiu. Byłoby pomocne, gdybyś był gotów jej pomóc”.

Laura odwiedziła mnie w moim nowym mieszkaniu. W międzyczasie znacznie się poprawiłem i teraz mieszkałem w czymś w rodzaju apartamentu na najwyższym piętrze z sauną, tarasem na dachu i jacuzzi.

Była drobna, prawie chuda i sprawiała wrażenie wyjątkowo nieśmiałej. Patrzyła na dębowy parkiet i obrazy na ścianie, kiedy robiłam nam herbatę.

Opowiedziałem jej trochę o sobie, a ona opowiedziała mi trochę o sobie. Powoli się otworzyła.

– Będziesz ze mną ostrożny? zapytała nagle w pewnym momencie.

– Tak. Możesz na mnie liczyć. Jestem profesjonalistą.

Zatrzymałem się.

– Lauro, nic nie musi się stać. Zrobimy po prostu to, czego chcesz i co ma sens w obecnej sytuacji.

Jej zielone oczy patrzyły na mnie sceptycznie.

– Mam pokój gościnny. Zrobimy teraz kolację, potem obejrzymy film, a jutro porozmawiamy więcej.

Uśmiechnęła się i skinęła głową.

Inne opowowiadania:

Jak bardzo podobała Ci się historia?

Kliknij w gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena: 0 / 5. Liczba głosów: 0

Brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni to opowiadanie.