Prośba właściciela

W mojej skrzynce był e-mail od nadawcy, którego nie znałem. To wzbudziło moją ciekawość, ponieważ byłem bardzo świadomy tego, komu udostępniam mój e-mail i gdzie go używam, głównie dlatego, że nie chcę dostawać tysiąca wiadomości spamowych próbujących sprzedać mi tabletki na większego kutasa.

Wiersz tematu brzmiał po prostu: „Rozumiem, że jesteś bardzo dobry w tym, co robisz”.

Otworzyłem maila, ciekaw, co zawiera wiadomość. To czyta:

“Dzień dobry,

Jeszcze nas nie przedstawiliśmy, nazywam się Steven, a ostatnio przyłapałem twojego dobrego przyjaciela. Podzieliła się ze mną wszystkimi szczegółami twojej przyjaźni i posiadanymi talentami.

Jest zdecydowanie najbardziej posłusznym zwierzakiem, jakiego kiedykolwiek miałem, przestrzega moich instrukcji sumiennie i szybko, w większości z drobnymi błędami, które wymagają korekty, którymi się zajmuję.

Niedawno zapytała mnie, co by się stało, gdyby kiedykolwiek okazała mi nieposłuszeństwo do tego stopnia, że ​​potrzebowałaby prawdziwej kary, która byłaby surowa i trwała godzinami.

Przypomniałem sobie, jak mówiła, że ​​jesteś doświadczonym dyscyplinatorem, który jest więcej niż zdolny do wymierzenia przepisanej kary.

Chciałbym, aby została ukarana, nie za wszystko, co zrobiła, ale aby zaspokoić jej ciekawość i jako ostrzeżenie przed tym, co ją czeka, jeśli zdecyduje się rażąco nie posłuchać moich instrukcji.

Czy byłbyś w stanie wykonać tę karę?

Z szacunkiem,

Stevena”

Minęło bardzo dużo czasu, odkąd właściciel zwierzaka z obrożą poprosił o moje doświadczenie. Robiłem to w przeszłości z wielkim sukcesem i szczerze mówiąc wolę charakter bycia „dyscypliną”. Bardzo lubię wiedzieć, że pomogłem poprowadzić niegrzecznego zwierzaka na ścieżkę, na której chce, by podążał jego właściciel.

Znałem zwierzaka z obrożą. Musiała być własnością i bardzo się z tego cieszyłem, kiedy powiedziała mi, że stała się dla kogoś własnością. Robiliśmy luźne plany, żebym dała jej klapsy, kiedy była darmową podwładną, ale te nigdy się nie zmaterializowały. Wiedziałem, że jest dobrym zwierzakiem, posłusznym i lojalnym zwierzakiem. Wiedziałem również, że jej właściciel przyciągał jej całą uwagę i oddawała mu cześć, używając swoich fachowych ust na jego kutasie i będąc chętnym naczyniem dla jego nasienia.

Wiedziałem, że jej właściciel nie prosiłby mnie o ukaranie jej, gdyby jej nie kochał, ale wiedziałem też, że z powodu tej miłości nie mógł wymierzyć kary, której pragnęli zarówno on, jak i jego zwierzak. Nie oznacza to, że nie kocham jego zwierzaka. Kocham jego zwierzaka, pomogła mi na wiele sposobów i ja też cieszyłem się jej talentami. Ja również napełniłem jej łono moim nasieniem i wtedy pojawia się połączenie miłości. Ale jej ciało nie jest już jej, jest naczyniem dla swojego właściciela. I pomimo mojej miłości do niej, mogę zaspokoić potrzebę ich obojga.

Sprawdź:   Nigdy nie widziałem, że to nadchodzi!

Odpowiedziałem Stevenowi, powiedziałem mu, że chętnie spełnię jego prośbę.

Ustaliliśmy dla nas czas, aby omówić jego wizję, jak jego zwierzak powinien zostać ukarany wraz z moimi opłatami za moją usługę. Na naszym spotkaniu Steven przedstawił swoją prośbę. To była prosta prośba, chciał, aby jego zwierzak był wiosłowany, aż nie będzie mogła przejrzeć łez, a jej płacz zamienił się w szloch. Chciał, żeby pamiętała, jaka jest prawdziwa kara wiosłowania.

To mnie zaskoczyło, ponieważ w przeszłości właściciele określali bardzo szczegółowe wymagania dotyczące kar, które musiałem przestrzegać, na przykład „Pięćdziesiąt uderzeń paskiem, a następnie sto uderzeń szczotką do kąpieli. Musi liczyć wszystkie uderzenia i wszelkie nieudane liczenie, dzięki czemu zaczynamy od początku. Albo „po laniu ma stać w kącie przez trzydzieści minut z kostką lub mydłem Ivory w ustach”.

Steven zapytał, jaka jest moja opłata za moją usługę, a ja powiedziałem mu, że zazwyczaj pobieram 150 dolarów za sesję, ale ponieważ jego zwierzak jest drogim przyjacielem, zrzekam się mojej standardowej opłaty i przyjmę płatność z utalentowanych ust jego zwierzaka.

Steven i ja wzdrygnęliśmy się na naszą umowę, mieliśmy teraz dżentelmeńską umowę. Miałem zamiar sprowadzić jego własność w miejsce, w którym nigdy wcześniej nie była.

Nadszedł dzień wymierzenia kary, która miała być wykonana w porze lunchu w mieszkaniu Stevens. Upewniłem się, że spakowałem rzeczy niezbędne do prawidłowego wiosłowania. Miałem wiele drewnianych wioseł, bezzapachowy olejek dla dzieci, skórzany pasek i świeży słoik balsamu tygrysiego. Kiedy jechałem windą, musiałem sobie przypominać, że mam zakontraktowany obowiązek, muszę być kliniczny; Nie musiałem okazywać litości. Czasami trudno to sobie powiedzieć, ale musiałem sobie przypomnieć, że zarówno Steven, jak i jego zwierzak tego chcieli, chcieli, żebym była brutalnie skuteczna w wymierzaniu kary, i że chcieli, żebym doprowadził jego zwierzaka do szlochu.

Mieszkanie Stevens znajdowało się na poziomie penthouse’u, z widokiem na bujną zieloną dolinę rzeki. Pośrodku salonu stał wyściełany kozioł – a dokładniej ławka do bicia. Obok niego klęczał jego zwierzak, całkowicie ubrany, z oczami rzuconymi na podłogę. Widziałem, że była mu bardzo posłuszna.

Sprawdź:   Opowieść o Nottingham o nieoczekiwanym

Przypomniałem mu i jej, że był tylko obserwatorem i że kiedy przyprowadzę jego zwierzaka do szlochu, to on zdecyduje, kiedy lanie się skończy. W gruncie rzeczy zdecydowałby, czy jej łzy i szloch były wystarczająco szczere, żebym przestał.

Steven usiadł na swoim krześle i rozmawiał ze swoją własnością, powiedział jej, że dopóki kara się nie skończy, ma przestrzegać moich poleceń, jakby była moją własnością i że po zakończeniu kary będzie wypłacać moją zapłatę.

Poinstruowałem jego zwierzaka, aby stanął i stanął twarzą do mnie, z rękami za plecami. Stałem tak, że nasze ciała się stykały, a moja twarz była o cale od jej twarzy. Utrzymuje ją, że miała zwracać się do mnie jako Sir tylko na tę sesję. Odpowiedziała: „Tak Panie”. Potem przysunąłem usta do jej ucha i powiedziałem: „Kocham cię i troszczę się o ciebie, a ponieważ mam tę miłość do ciebie, będę szorstki, ponieważ tego chcesz”.

Cofnąłem się i poinstruowałem ją, aby całkowicie się rozebrała, złożyła swoje ubrania i przedstawiła je u stóp właścicielki, zanim zajęła pozycję na ławce do bicia.

Zrobiła tak, jak jej pouczono. Steven pocałował ją i wyznał jej miłość, po czym wrócił na swoje krzesło.

Zajęła swoje miejsce na ławce. Wyjąłem olejek i nałożyłem go obficie na jej pupę i pierwsze wiosło, które przyniosłem. To było moje największe i najcięższe wiosło (zabieram tylko zapasowe na wypadek, gdyby któreś się zepsuło lub stało się nieodpowiednie do kary).

Zacząłem wiosłować po naoliwionym tyłku jego zwierzaka przez prawie dwadzieścia minut, zanim jej płacz zmienił się w niski szloch. Zatrzymałem się, by spojrzeć na Stevena, aby uzyskać jego zgodę na kontynuowanie. Powiedział po prostu „kontynuuj”.

Kontynuowałem wiosłowanie po jej tyłku przez kolejne pięć minut, po czym znowu na krótko zatrzymałem się, aby uzyskać jego zgodę. Znowu powiedział: „kontynuuj”.

Minęło kolejne pięć minut i znowu się zatrzymałem. Steven powiedział: „Chciałbym, żeby otrzymała jeszcze pięćdziesiąt uderzeń i musi je policzyć na głos”.

Skinęłam na Stevena i zwróciłam się do jego zwierzaka. „Dostaniesz jeszcze pięćdziesiąt uderzeń i będziesz je liczyć. Będziecie je liczyć w ten sposób: 1 Sir, 2 Sir, 3 Sir, et cetera. Czy rozumiesz?”

„Tak, proszę pana” – nadeszła jej odpowiedź.

Dałem jej pięćdziesiąt. Pokój był wypełniony trzaskiem wiosła na jej dnie, po którym nastąpiło ciche 1 sir, 2 sir, 3 sir.

Kiedy skończyłam, jej makijaż był zrujnowany, jej oczy były przekrwione od łez, ale co najważniejsze, jej pośladki były ciemnofioletowe i pokryte pręgami.

Sprawdź:   Tata w baseballu uderza potrójnie

Steven polecił jej wstać i przedstawić mu się. Kiedy spojrzał na jej ubity tyłek, usłyszałem, jak mówi do siebie „piękny”. Każdy dyscyplinarny uwielbia słuchać tego słowa.

Steven następnie poinstruował swojego zwierzaka, aby mi zapłacił. Przyjęła pozycję na kolanach, z rękami za plecami.

Rozpiąłem spodnie, uwalniając moją rosnącą erekcję, gdy szeroko otworzyła usta. Z rękami na jej głowie, wsunąłem mojego fiuta do jej ust. Nie zajęło mi dużo czasu, żebym się wściekle pchała, pieprząc jej twarz i gardło, jej załzawione oczy patrzyły na mnie z satysfakcją. Kiedy poczułem, że zbliża się mój orgazm, przyciągnąłem jej głowę do mojego kutasa, trzymając ją tam, gdy rzucałem fala po fali mojej spermy w dół jej gardła.

Kiedy mój orgazm ustąpił, Steven wystawił swojego zwierzaka na ostatnią inspekcję. Mogłem powiedzieć, że był zadowolony. Szepnął jej do ucha, skinęła głową i podeszła do mnie. Pocałowała mnie i podziękowała. Następnie pochyliła się i podniosła moją torbę. Powiedziała mi, że ma zanieść dla mnie moją torbę do samochodu. Następnie odwróciła się i podeszła do drzwi, wciąż naga z posiniaczonym tyłkiem i pomaszerowała prosto do windy.

Uścisnąłem rękę Stevensa, wspomniał, że nie może się doczekać następnego razu. Poszedłem za jego zwierzakiem do windy. Jechaliśmy w milczeniu, a kiedy dotarliśmy do mojego samochodu, podała mi moją torbę, odwróciła się, wskazała na najwyższe piętro budynku i powiedziała, że ​​Steven patrzy. Następnie powiedziała, że ​​Steven chce, abym był jej głównym dyscyplinatorem w kwestii poważnych kar. Jeśli się zgodzę, odwróciłem ją w stronę budynku i jednym mocnym klapsem w pośladki odesłałem ją z powrotem do środka.

Nie trzeba dodawać, że odwróciłem ją i wysłałem z powrotem do środka, solidnie klepiąc ją w nagi tyłek.

Inne opowowiadania:

Jak bardzo podobała Ci się historia?

Kliknij w gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena: 0 / 5. Liczba głosów: 0

Brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni to opowiadanie.