Sue pozostawia Defacto

Kilka razy spotykaliśmy się na parkingu przy boisku sportowym. Wiele razy zwierzała się, że planuje opuścić swoje de facto, gdy tylko znajdzie alternatywny dom. Głównym powodem było to, że miał inną miłość, z którą chciałby uprawiać seks, nawet gdy Sue była w domu. Zrozumiałe było, że sytuacja była dla niej trudna, biorąc pod uwagę, że to nie jej sprawa.

W dziesięcioosobowej grupie udało jej się wreszcie znaleźć małe mieszkanie. Kilka tygodni po jej przeprowadzce umówiliśmy się na spotkanie w drodze do pracy. Na szczęście nie było to zbyt duże zboczenie ze zwykłej trasy do pracy. Mieszkania zostały zaaranżowane w kształcie litery L na jednym poziomie. Jej jednostka była schowana za grupą domów.

Nadszedł dzień. Wymknąłem się z domu wcześniej, żeby dać nam więcej czasu. Adres był łatwy do znalezienia. Zaparkowałem samochód na ulicy i ruszyłem podjazdem. Zgodnie z obietnicą zostawiła drzwi otwarte. Cicho je otworzyłam i weszłam do środka. Sue wciąż leżała w łóżku, więc zostawiłam ubrania w kącie przed sypialnią.

Wciąż spała twarzą do środka łóżka, najwyraźniej nie spodziewając się, że przyjdę tak wcześnie, jak to zrobiłem. Dobrze jest czasem kogoś zaskoczyć. Po cichu wsuwam się do łóżka, obejmując ją w pasie. Była już naga. Przysunąłem się bliżej i pocałowałem ją w nos i czoło. Poruszyła się i uśmiechnęła, zanim otworzyła oczy. Potem przysunęła biodra bliżej, wzięła mojego fiuta jedną ręką i przerzuciła na mnie nogę.

Pieściłem jej bok i plecy, kiedy się całowaliśmy, językami szermierki. Przyciągnęła mnie bliżej nogą, żeby mogła pocierać mojego kutasa o jej łechtaczkę.

„Nie chcesz, żebym cię najpierw zjadł?” szepnąłem, ściskając nasze czoła,

– Nie, jestem na to za napalony. Chcę tylko poczuć, jak się we mnie wijesz.

Sprawdź:   Przeprowadzka dla Molly

Przewróciła mnie na plecy i dosiadła. Kiedy znalazłem się w niej, przekręciła się kilka razy na boki, zanim pochyliła się, żeby mnie pocałować. Wykręciła się jeszcze kilka razy i emanowała małym orgazmem, który dał tylko kilka malutkich uścisków mojego fiuta. Przygryzając mój płatek ucha, szepnęła cicho: „Teraz możesz mnie zjeść”. Potem przewróciła mnie na plecy z szeroko rozłożonymi udami, czekając na mój atak.

Pocałunek w czoło. Powoli pocałował nos. Ominęła usta, ponieważ to opóźniłoby moje przybycie na jej pragnienie. Pocałuj w brodę. Pocałował szyję. Westchnęła i wiła się. Ssał lewy sutek. Znowu westchnęła. Kolejne westchnienie, gdy ssałem prawy sutek. Jedną ręką na mojej głowie, drugą na ramieniu, próbowała zbliżyć mnie do swojego pragnienia. Oparłem się i powoli pocałowałem w dół jej ciała. Pocałował jej marynarkę, a potem do lądowiska. W końcu dotarłem do obiektu naszego wspólnego pragnienia i złożyłem mocny, długi pocałunek na jego czubku, polizałem go, a następnie ssałem przy muzyce głośnego westchnienia i jęku. Przyczepiając się do jej łechtaczki, ssałem ją mocno i lizałem jej czubek, trzymając go między zębami. Kiedy przyszła, jej nogi się trzęsły. Jej biodra uniosły się dobrze z łóżka, a moja broda była przemoczona.

Odwróciłem się, by znów ją pocałować i pozwoliłem jej złapać oddech, przykrywając nas prześcieradłem. Odwróciła się do mnie i patrząc mi w oczy, powiedziała: „Mam nadzieję, że jeszcze nie skończyłeś. Jest jeszcze czas na trochę więcej.”

„Muszę najpierw wysuszyć brodę”. Uśmiechnęłam się, rzucając się do łazienki na szybkie spłukanie i wysuszenie brody.

Kiedy wróciłem, leżała na boku, odwrócona. Wdrapałem się do łóżka i zacząłem się z nią kąsać. Gdy pocałowałem jej ramię i szyję oraz skubałem jej ucho, przywarła do mnie. Chwyciła mojego członka i przyłożyła go do wejścia. Wyginając plecy, pchnęła się na mnie. Wszedłem do niej ponownie z jękiem. Powoli zaczęła poruszać biodrami, żeby mnie trochę z niej wysunąć, a potem z powrotem.

Sprawdź:   Zabawa pod prysznicem

— To wspaniałe uczucie — westchnęła — ale nie jest wystarczająco głębokie. Na plecach i pozwól mi się przejechać. Potrzebuję cię tak daleko, jak możesz. Muszę być całkowicie pełny.”

Odłączyłem się, przewróciłem na plecy i wskazałem na baldachim łóżka. Gdy odwróciła się twarzą do mnie, jednym ruchem przerzuciła nogę. Wylądowała na celu, a ja ponownie w nią wszedłem. Sue zawsze najbardziej lubiła tę pozycję. W tej pozycji była w stanie opóźnić zarówno nasze orgazmy, jak i przez długi czas.

Sue zaczęła się powoli kołysać. Zatrzymał się, by pochylić się do przodu po pocałunek. Podniosła się, by prawie ześlizgnąć, i ponownie się opuściła. Powtórzyła to kilka razy, zanim wziąłem jej sutki między palce. Przewijając sutki między moimi palcami, przeoczyła kilka kamieni. Wielkie, długie westchnienie opuściło jej usta, gdy pochyliła się do kolejnego pocałunku. Długi pocałunek, tym razem podczas którego poruszała biodrami na boki.

Odchylając się do tyłu, znów się zakołysała, ale tym razem trochę szybciej. Kiedy się kołysała, zacisnęła mięśnie, by mnie ścisnąć, rozluźniając się ponownie, gdy podeszła do przodu. Ta technika może sprawić, że będę twarda tak długo, jak będzie tego potrzebowała, bez popychania mnie poza krawędź. Mieliśmy maksymalną przyjemność i straciliśmy poczucie czasu. Po prostu zagubiliśmy się w sobie, naszych uczuciach i doznaniach odczuwanych przez nasz seks.

Po kilku chwilach kołysania ponownie pochyliła się do przodu. Pocałował mnie. I przygryzając płatek ucha szepnął: „Nie mogę dłużej czekać. Muszę teraz przyjechać i potrzebuję dużego. Więc połóż się i ciesz się strużką.

Dzięki temu nabrała tempa. Przesuwając się tam iz powrotem na moim wale i pocierając o mnie jej łechtaczkę. Poruszała się szybciej, gdy zbliżała się do orgazmu. Nagle zatrzymała się z głośnym jękiem. Czując, jak ściska mnie mocniej niż od dłuższego czasu, doszedłem też, gdy wepchnęła mnie do końca. Czułem, jak duża ilość ciepłego płynu zwilża moje włosy łonowe, a następnie spływa po pachwinach do łóżka.

Sprawdź:   Zaproszony z powrotem

Opadła na mnie, by odzyskać oddech, przytulić się i pocałować. Mój kutas powoli zmiękł i wyślizgnął się z niej, gdy tam leżała. Leżeliśmy tam objęci, składając od siebie wiele miękkich pocałunków.

W końcu przerwałem ciszę, mówiąc: „Przypuszczam, że lepiej posprzątać, ubrać się i kontynuować pracę. Ale mógłbym tak zostać cały dzień. Pewnego dnia powinniśmy to zrobić.

Wzięliśmy razem prysznic. Ruszyłem do pracy.

Niestety „cały dzień” razem nie nadszedł, bo niedługo potem musiała przeprowadzić się na wieś i straciliśmy kontakt.

~~

Prawa autorskie © BigOldSofty 2022

Inne opowowiadania:

Jak bardzo podobała Ci się historia?

Kliknij w gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena: 0 / 5. Liczba głosów: 0

Brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni to opowiadanie.