Oddany jako rozpłodowy niewolnik – część czwarta – Sex Erotyczne Opowiadania

Mistrz Xavier konfiskuje wszystkie moje ubrania. Zostawia mnie nagą na stole konferencyjnym, gdzie właśnie mnie zapłodnił na oczach setek ludzi. Przewracam się na bok i próbuję złapać oddech, gdy czuję, jak jego ciepła sperma spływa z tyłu uda i między nogami. Sposób, w jaki skończył we mnie, wiem na pewno, że jestem w pełni wypełniony zarówno w macicy, jak i w jajowodach. Musiał mieć tak dużo, że wycieka, mimo że został zasadzony niesamowicie głęboko.

Wszyscy kontynuują posiedzenie zarządu, a ja biorę serwetkę, żeby zmyć nasze wspólne płyny z lakierowanej dębowej powierzchni biurka. Zakrywam ramieniem swoje małe piersi i wstydliwie wychodzę z pokoju, przechodząc zupełnie nago obok wszystkich moich współpracowników i przełożonych. Mam na sobie tylko obrożę, którą miesiąc wcześniej założył na moją szyję.

Spędzam resztę dnia niespokojna i rozpaczliwie żywiąc nadzieję, że nie zaszłam w ciążę, ale wiem, że potężne nasienie Xaviera jest głęboko we mnie i nic nie mogę na to poradzić. Od tygodni nie brałam środków antykoncepcyjnych i boję się, że jestem płodna. W rzeczywistości wiem, że jestem. Czuję puls między nogami, gdy się podniecam, płyny pokrywają bieliznę przez cały dzień, czuję delikatność piersi, gdy stanik mocno się do nich dociska; wszystkie oznaki sprawnego układu rozrodczego, gotowego i tęskniącego do zapłodnienia. Nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło, nie wiem czego się spodziewać.

Jadę do domu i parkuję na zewnątrz. Próbuję nieśmiało zakryć swoje nagie ciało i wbiegam do domu, mając nadzieję, że sąsiedzi mnie nie zauważą, ale frontowe drzwi są zamknięte. Próbuję wszystkich kluczy jeden po drugim, ale żaden z nich nie działa. Stoję nago i zapładniam się na podwórku przed domem coraz dłużej i dzwonię dzwonkiem do drzwi, aby mój żałosny „chłopak” wpuścił mnie do środka. Sąsiedzi wyprowadzają swoje psy. Samochody przejeżdżają powoli obok mnie. Rolety okienne oraz otwieranie i zamykanie w domach obok!

Sprawdź:   Nasza zabawa w Cleveland.

Po dziesięciu minutach słyszę, że zamek w końcu się otwiera. Odczuwam ogromną ulgę, że to się wreszcie skończyło, aż nagle serce mi się ściska i stoję z przerażeniem i patrzę na Xaviera. Richard klęczy za nim skuty kajdankami i zakneblowany. – Witaj w domu, Wyvvs – mówi Xavier, sięgając za moje plecy i wciągając mnie do środka. – Nie chcę, żeby twój mały chłopak miał do ciebie swobodny dostęp, więc wymieniłem wszystkie zamki w twoim domu. Nie zostanie wpuszczony bez mojego pozwolenia i nadzoru.

Delikatnie chwyta mnie za włosy i odchyla głowę do tyłu, by namiętnie mnie pocałować. Upokorzenie, strach i stres związany z tym wszystkim są nie do opisania, ale jego uczucie, troska i intymność są równie wysublimowane. Jestem tak zdezorientowany tym, jak się czuję, wszystko, co wiem na pewno, to to, że nie mam szacunku dla mojego chłopaka, nie mogę już nawet uważać go za mężczyznę. Jaki absolutnie żałosny słabeusz oddaje swoją własną kobietę, by ją zniewolić, zapłodnić i zapłodnić przez wyższego mężczyznę? Chcę na niego pluć, ale on nawet nie zasługuje że dużo miłości ode mnie. Po prostu patrzę na niego z obrzydzeniem.

Pod kierunkiem Xaviera idziemy wszyscy na górę – sypialnia jest na górze.

Xavier prowadzi mnie na jedną stronę łóżka… pochyla mnie nad materacem i niebieską pościelą.

Przechodzi przez pokój, chwyta Richarda za kołnierz i kładzie go na kolanach po drugiej stronie łóżka, naprzeciwko mnie. Patrzymy sobie prosto w oczy, gdy Xavier ustawia się za moimi biodrami i usuwa swojego potężnego, wyprostowanego kutasa. Czuję to przy sobie od tyłu i odwracam głowę, żeby spojrzeć na niego w tył iw górę. Nadal jestem bardzo obolała od wcześniejszego, ale podejrzewam, że on o tym wie… Chce, aby moja ciąża była na zawsze niezapomniana; Będę to odczuwać przez kolejne dni i tygodnie, ledwo mogąc chodzić od tego, jak mocno i głęboko penetruje moje ciało.

Sprawdź:   Kurs szkoleniowy

Teraz znowu jest przy moim wejściu. Bezradnie opuszczam głowę i poddaję się swojemu nieuniknionemu losowi, by zostać dzisiaj wyruchanym po raz drugi. Aby być jeszcze bardziej wypełnionym i nawożonym. Aby jeszcze bardziej wzrosła pewność mojej ciąży. Ale nie pozwala mi spuścić głowy, trzyma mnie za włosy i ciągnie do góry, upewniając się, że patrzę mojemu chłopakowi prosto w oczy.

Dopiero wtedy w tej chwili wchodzi we mnie.

Od razu dyszę i krzyczę z bólu i przyjemności. Trzyma mnie za policzki, żebym stała twarzą do Richarda. Inny mężczyzna sprawia, że ​​dyszę i krzyczę, kiedy pieprzy mnie na moim własnym łóżku na oczach mojego chłopaka i żadne z nas nie może nic zrobić, żeby go powstrzymać. Rozkazuje mi dominująco od tyłu: „Powiedz swojemu chłopakowi, co o nim myślisz, Wyverness”.

Pomiędzy moimi krzykami z każdą silną penetracją krzyczę: „Jesteś bezwartościowy! Jak – jak mogłeś mi to zrobić?

„Dobra dziewczynka” – Xavier klepie mnie w tyłek od tyłu – „Powiedz mu, czyja to własność”. Mocno sapie mój tyłek w dłoni.

“To jest twoje!” Wciąż krzyczę: „Należę do ciebie!” patrząc na Richarda, “Xavier, moje łono jest y-twoją własnością! Będę urodzić twoje dzieci!!” Xavier i ja dochodzimy do szczytu w tym właśnie momencie, podczas gdy mój bezużyteczny, żałosny chłopak, nieudacznik, patrzy z kolan jak pobity niewolnik.

“Ja, ja, ja będę mieć, ja będę mieć twoje dzieci, Xavier…”

Inne opowowiadania:

Jak bardzo podobała Ci się historia?

Kliknij w gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena: 0 / 5. Liczba głosów: 0

Brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni to opowiadanie.