Weekend Weselny: Rozdział 14

Nasz miesiąc miodowy w Tulum w Meksyku był niesamowity. Mieszkaliśmy w Ana y Jose, głównym hotelu przy plaży w Tulum. Nurkowaliśmy z rurką, zjeżdżaliśmy na tyrolce, jeździliśmy na czterokołowcach, pływaliśmy w cenotach i spędzaliśmy dużo czasu na plaży. Zwiedziliśmy także ruiny Majów w Tulum i wybraliśmy się na jednodniową wycieczkę do Chichen Itza, miejsca wpisanego na listę UNESCO. Wróciłem z najlepszą opalenizną w moim życiu. Byłam prawie tak ciemna jak moja nowa narzeczona.

Wróciliśmy do Palo Alto z tak wieloma rzeczami do uporządkowania. Po pierwsze, prawdopodobnie kupienie nowego domu w Palo Alto za pieniądze na ślub od naszych rodziców dzięki hojności Buda i Laury. Drugim było wymyślenie planu długoterminowego przeprowadzki do Lodi, aby przejąć operacje na ranczu. Trzecim było zarejestrowanie się na zajęcia rozszerzone UC Davis na zarządzanie winnicami.

W piątek naszego pierwszego tygodnia szef Mariny, Harvey, wezwał ją do swojego biura. Ich dyskusja koncentrowała się na jej karierze w jego firmie, przyszłości i tym, co zobaczył w Lodi w dniu ślubu. „Wykonałem kilka telefonów. Rodzina Scotta jest bardzo szanowana i dobrze powiązana w przemyśle winiarskim Lodi, jak wynika z moich źródeł w Napa. Można tam zbudować wspaniałe życie. A otwarcie nowej winnicy będzie ekscytującym przeżyciem. Powiedział mi od trzech do pięciu lat. Chciałbym, żebyś został na pięć, ale wezmę trzy. Proszę tylko o co najmniej trzymiesięczne wypowiedzenie. Ciężko będzie cię zastąpić.

– Dziękuję, Harvey. Wiesz, że kocham swoją pracę i jestem w niej dobry. I lubię pracować dla ciebie. Powiedziawszy to, nie mamy pojęcia, jak wygląda przyszłość, kiedy przeprowadzimy się do Lodi. Winnica będzie działać dopiero w sierpniu przyszłego roku na żniwa, ale gwarantuję wam trzy lata. I oczywiście dam ci znać przed trzema miesiącami.

„Marino, osobiście wybrałem cię ze Stanford i mogłabyś zarobić dużo pieniędzy, gdybyś została z nami tutaj w Sand Hill. Wiesz, że możesz zostać starszym partnerem prawdopodobnie za siedem lub osiem lat, zanim skończysz czterdzieści lat. Ale ponieważ mieszkam w Palo Alto od czasu mojego pobytu w Stanford, wiem, że założenie rodziny w Lodi byłoby najlepszą rzeczą dla ciebie i Scotta.

— Harvey, dziękuję, że to powiedziałeś. Gdybyś dwa lata temu powiedział mi, że moim marzeniem jest przeprowadzka do Lodi i praca w rodzinnej winnicy, powiedziałbym, że zwariowałeś. Moje życie i marzenia bardzo się zmieniły w ciągu ostatnich dwóch lat, odkąd poznałam Scotta. I powiedział, że pojedziemy do Lodi tylko wtedy, gdy będę „całkowicie wtopiony” w ten pomysł. Szczerze planowaliśmy powrót do San Diego.

**

Kolejny rok plus poszedł zgodnie z planem z nami mieszkając i pracując w Palo Alto. Postanowiliśmy nie kupować nowego domu i odkładać te pieniądze na przeprowadzkę do Lodi, aby przebudować dom moich rodziców, dom, w którym dorastałem.

Sprawdź:   Tajemniczy Mikołaj - Część III

Podczas Święta Pracy 1995 pojechaliśmy do San Diego, aby zobaczyć rodziców Riny, Jeanette i Allena (ich trzecia rocznica), a także po to, aby Allen i ja mogli uczestniczyć w otwierającym sezon meczu piłki nożnej Azteków. Na szczęście Jorge i Molly po ślubie zmienili starą sypialnię Mariny w pokój gościnny, więc teraz było w niej łóżko typu queen-size. Spędziliśmy wspaniały długi weekend odwiedzając rodzinę i przyjaciół.

Sześć tygodni później wróciłem do domu z pracy i zastałem Marinę siedzącą w salonie w czymś, co mogłem opisać tylko jako trans. „Kochanie, co jest? Wyglądasz, jakbyś był w szoku. Nic złego?” Zapytałam.

Kiedy przechodziłem przez salon, wstała i pojawił się jej uśmiech za milion dolarów. „Wiem, że tego nie ma w naszym planie, ale będziesz OJCEM!” powiedziała, wyciągając ciążowy kij zza pleców.

“Co?” było moim pierwszym słowem, kiedy tak mnie zaskoczyła. „Kochanie, to takie ekscytujące!” Powiedziałem ułamek sekundy później, mocno ją przytulając.

„Nie czułem się dobrze od kilku tygodni i nie chciałem ci nic mówić. Zrobiłem ten test kilka dni temu, a dziś rano poszedłem do lekarza. Zadzwoniła po obiedzie z wynikami moich badań.

– Jestem w szoku – powiedziałem jej. “Jak daleko jesteś?”

„Doktor Patel myśli o sześciu tygodniach w oparciu o mój cykl menstruacyjny. Oznacza to, że prawdopodobnie zaszliśmy w ciążę, kiedy byliśmy w San Diego – powiedziała Marina. „Moi rodzice będą bardzo zadowoleni, że spłodziliśmy dziecko w nowym pokoju gościnnym” – zażartowała.

„Powiedziałeś komuś?”

– Oczywiście, że nie, musiałeś być pierwszy, tato – powiedziała Rina z uśmiechem. – I nie powiemy NIKOMU jeszcze przez miesiąc lub dwa. Pamiętaj, moja mama miała kilka poronień, więc chcę zachować szczególną ostrożność i nie mówić o tym rodzinie ani przyjaciołom, dopóki doktor Patel nie pomyśli, że minął pierwszy trymestr”.

“Całkowicie rozumiem. Czy Doktor dał ci jakieś sugestie na podstawie historii twojej mamy? Zapytałam.

„Tak, i załadowała mnie broszurami dla dzieci na temat „Nakazów i zakazów”. Rina kontynuowała: „Powiedziała, że ​​nie powinnam mieć problemów, ponieważ jestem w tak świetnej formie. Ale chcę być bardzo ostrożny. Powiedziała, że ​​mogę dalej chodzić na siłownię i biegać, ale powinienem zrezygnować z nadchodzącego półmaratonu. Myślała, że ​​pięć mil dziennie, dwadzieścia mil tygodniowo będzie w porządku.

Nasze życie miało się wkrótce zmienić i zastanawialiśmy się nad naszymi planami i harmonogramem.

Sprawdź:   Dotyk plaży

**

Na Święto Dziękczynienia pojechaliśmy do San Diego razem z rodzicami. Nasze imprezy dla całej rodziny to my, Jeanette i Allen, „Ocho” oraz Jenny i Jeff.

Po kolacji z okazji Święta Dziękczynienia przy stole odbywały się różne rozmowy, kiedy Allen stuknął nożem o szklankę. „Przepraszam”, powiedział rozglądając się wokół stołu. „Wspaniale jest gościć w tym roku wszystkich w naszym domu. Jeanette i ja nie moglibyśmy być szczęśliwsi, mając każdego z was w naszym życiu. Chcielibyśmy ogłosić, że mamy dziecko!”

Stół oszalał od gratulacji i wielu pytań. Marina i ja spojrzeliśmy na siebie porozumiewawczym spojrzeniem. „Nie mów ani słowa. To jest ich chwila – szepnęła mi do ucha. Nie planowaliśmy nic mówić w Święto Dziękczynienia i mieliśmy nadzieję poczekać, aż znów się spotkamy na Boże Narodzenie.

Nasz weekend przebiegł cudownie i zakończył się niedzielnym brunchem w Hotelu Del Coronado. W połowie posiłku Molly zauważyła, że ​​Rina nie jadła zbyt wiele ze swojego talerza. „Mija, dobrze się czujesz?”

“Tak mamo. Czuję się dobrze. Po prostu za dużo jedzenia w ten weekend – powiedziała.

Zauważyłem, że Jeanette wpatruje się w swoją kuzynkę. „Rina, chodźmy do toalety.”

Nigdy nie wyszli z jadalni. Zatrzymali się w pobliżu gospodyni i widziałem, jak rozmawiają i oboje się uśmiechają. Wrócili do stołu.

– To było szybkie – powiedział Christie.

Gdy Marina usiadła, szepnęła: – Ona wie. Powiedz wszystkim.”

Spojrzałem jej w oczy, a ona pokręciła głową „tak”.

Rozejrzałem się wokół stołu, a moja mama patrzyła na Marinę. Zanim ktokolwiek mógł cokolwiek powiedzieć, powiedziałem: „Przepraszam”. Stół zamilkł i wszystkie oczy skierowały się na mnie. „Wygląda na to, że Jeanette naprawdę zna Marinę od podszewki. Z radością ogłaszam, że moja żona jest w ciąży.”

„O MIJA!” – krzyknęła Molly.

Reszta stołu zareagowała tak samo i po minucie chaosu Marina ustanowiła rekord. „Nie było tego w naszym planie, ale życie działa w zabawny sposób. Mam termin na przełomie maja lub czerwca. Więcej dowiem się po kolejnej wizycie u lekarza.

– Mam też termin pod koniec maja – powiedziała Jeanette.

Jovita wtrąciła: „Oczywiście, macie te same terminy porodu”.

Następną rzeczą, o której dowiedzieliśmy się, było dwóch kelnerów z szampanem. Bud przemówił: „Paul i Jovita, Jorge i Molly, Bob i Christie, chcemy być jednocześnie dziadkami!” Stół był pełen uśmiechów.

**

Przenieśmy się do czerwca 2001, a scena była piątym przyjęciem urodzinowym naszego syna, Roberta Jorge Williamsa. Wszyscy nazywali go „Trey”, ponieważ jako maluch wyglądał tak samo jak ja. Zebraliśmy się na ranczo w Sunset Farms, gdzie Marina i ja mieszkaliśmy przez dwa lata. Usiadła na krześle przy basenie z naszą dwuletnią córką „Lil Jay”.

Sprawdź:   Dziewiętnasty dołek

Wszyscy ważni w naszym życiu byli obecni na uroczystości. W rzeczywistości Molly i Jorge właśnie przeszli na emeryturę i przeprowadzili się do jednego z dwóch nowych domów o powierzchni 1500 stóp kwadratowych, które zostały wybudowane w zeszłym roku między winnicą a domem na ranczu. Drugi był zajęty przez Boba i Christie. Naprawdę mieliśmy rodzinę, jak Allen drażniłby się ze mną.

Jenny i Jeff byli tam ze swoimi bliźniakami, Grantem i Grahamem. I oczywiście Allen i Jeanette wraz z ich pięcioletnim Willem (William) i trzyletnią córką Lori.

Winiarnia działała od ponad dwóch lat, a nasze pierwsze wina zostały dobrze przyjęte. Dzięki projektowi Christie’s nasza sala degustacyjna szybko stała się znana jako jedna z najlepszych w okolicy. Niektórzy nazywali to „napa-esque”, ale mama po prostu nazwała to „z klasą”. Bez tandetnych motywów wina lub winogron, ale ładna lokalna sztuka na ścianach. Nad dużym, przewymiarowanym klasycznym ceglanym kominkiem wisiał portret, który mama zamówiła u swojego ojca. Poniżej znajdowała się mosiężna tabliczka upamiętniająca jego życie, była to kopia z Hrabskiej Galerii Sław Rolnictwa.

Dzięki internetowi i e-mailom Marina przez dwa dni w tygodniu „konsultowała się” z Harveyem i uczyła się biznesu winiarskiego i winiarskiego od Christie. Pan Feinstein powiedział Rinie, że jeśli kiedykolwiek zechce wrócić do Sand Hill Venture Capital, uczyni ją starszym partnerem. To była kusząca propozycja, ale jakość naszego życia znacznie przewyższała ogromne dochody. Poza tym byliśmy bardzo szczęśliwi.

Kiedy bawiłem się z Treyem w basenie, rozejrzałem się po patio i pomyślałem, jakim jestem szczęściarzem. Żartobliwie spryskałem Allena i powiedziałem mu: „Rozejrzyj się. Żyjemy marzeniem. Mamy niesamowite żony, urocze dzieci i wspaniałe wielopokoleniowe rodziny. Trafiliśmy w dziesiątkę”.

„Pewnie tak” – powiedział Allen, chlapiąc mnie z powrotem.

„Nigdy nie będę w stanie odwdzięczyć się za przedstawienie mnie Marinie”.

Śmiejąc się, Allen powiedział: „To prawda. Po prostu wysyłaj Budowi i mnie skrzynkę wina co miesiąc.

Koniec.

Inne opowowiadania:

Jak bardzo podobała Ci się historia?

Kliknij w gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena: 0 / 5. Liczba głosów: 0

Brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni to opowiadanie.