Podróż poddania: niezapomniana niespodzianka urodzinowa, która przekroczyła granice

Pomysł rezygnacji z całkowitej kontroli był najlepszym prezentem urodzinowym dla Rene. Pocałowała męża na pożegnanie, delektując się smakiem jego ust i zapewniła, że ​​wróci rano. Oczekiwanie na jej „noc z dziewczynami” napełniło ją podekscytowaniem, gdy się ubierała. Rozważała wybór różnych strojów, ale ostatecznie zdecydowała się na prostą sukienkę i szpilki, dokładnie tak, jak ją poinstruowano. Było to odejście od zwykłego upodobania jej kochanka Juliana do wyszukanej bielizny i pończoch, ale z zadowoleniem przyjęła zmianę, rozkoszując się tajemnicą, jaką stworzyła.

Jej dziewczyna przyjechała po nią, zgodnie z jej instrukcjami co do joty, i pojechali do Mercy, uroczej winiarni w Addison. Atmosfera była zachęcająca, a Rene była gotowa zanurzyć się w nadchodzącej nocy. Gdy dotarli do baru, jej dziewczyna przyciągnęła ją do namiętnego pocałunku, rozpalając w niej ogień, który sprawił, że jej ciało mrowiło z pożądania.

Gdy jej dziewczyna odjeżdżała, Rene zauważyła, że ​​obok niej zatrzymuje się furgonetka. Zanim zdążyła wypowiedzieć słowo lub zawołać o pomoc, dwie postacie ubrane na czarno szybko wyciągnęły ręce i chwyciły ją. Panika wzmogła się w jej żyłach, gdy siłą wciągnięto ją do furgonetki, jej ręce były skute za plecami, a usta zaklejono taśmą. Zmieszanie mieszało się ze złością, gdy zastanawiała się, co się, do cholery, dzieje.

Stopniowo jej oczy przyzwyczaiły się do przyćmionego oświetlenia wewnątrz furgonetki, ukazując Juliana siedzącego naprzeciw niej. Jej emocje znów się zmieniły, teraz była to mieszanina zaskoczenia i ciekawości. Przemówił, a jego głos był pełen oczekiwania: „Wszystkiego najlepszego, kochanie. Zaplanowałem dla ciebie ostateczną urodzinową niespodziankę. Jeśli potrafisz być grzeczną dziewczynką i powstrzymać się od krzyków, mam tu dla ciebie kieliszek szampana”.

Kiwając głową w potwierdzeniu, Rene patrzył, jak Julian zdejmuje taśmę z jej ust, a lekkie ukłucie przypomniało jej o niezwykłych okolicznościach. Nie tracąc czasu, wlał jej do ust szampana, który posłusznie przełknęła, nie mogąc wykrztusić ani słowa.

Julian kontynuował, a jego słowa ogarnęły ją mieszanką podniecenia i niepokoju: „Rene, to twoje urodziny i chcę, żeby to było niezapomniane przeżycie. Dziś wieczorem jesteś w centrum uwagi na przyjęciu urodzinowym, które dla ciebie zorganizowałem. . Pamiętaj, jeśli w dowolnym momencie chcesz to zakończyć, po prostu powiedz słowo „Canary”. Czy rozumiesz?”

Sprawdź:   Fantazje Maryi - część VI

Rene ponownie skinęła głową, jej serce waliło w piersi, gdy para rąk zawiązała jej oczy, pogrążając ją w świecie ciemności. W tym samym czasie do jej ust wlano więcej szampana, a musujący płyn na chwilę odwrócił jej uwagę od nieznanego, które ją czekało. Furgonetka zatrzymała się, a Julian poinstruował ją, by postępowała zgodnie z jego wskazówkami, obiecując niesamowitą noc. Po zdjęciu kajdanek Julian delikatnie wziął ją za rękę i razem wyszli na chłodne nocne powietrze.

Weszli do budynku i Rene usłyszał szepty i wyczuł zapach dymu z cygar. Julian zaczął ją rozbierać, zdejmując z niej sukienkę i bieliznę, pozostawiając ją nagą w holu. Choć nie widziała, wyczuwała spojrzenia otaczających ją osób skupione na jej odsłoniętej postaci. Głos Juliana przedarł się przez ciszę, instruując ją, by pozwoliła swojemu przewodnikowi asystować jej w dołączeniu do imprezy.

Prowadzony przez niewidzialne ręce, Rene został wprowadzony do pomieszczenia, w którym unosił się aromat dymu z cygar. Siedziała ostrożnie na krawędzi dużego mahoniowego stolika do kawy, z rękami związanymi po bokach i rozłożonymi nogami, przywiązanymi do stołu. Kąt ustawił ją w taki sposób, że jej głowa zwisała nad krawędzią, dzięki czemu jej usta były tak samo dostępne jak reszta jej ciała.

W pokoju panowała cisza, gdy głosy stawały się coraz bliższe, a Rene czuła, jak rośnie w niej niecierpliwość. Czas wydawał się rozciągać, ale nikt nie mówił bezpośrednio do niej ani o niej. Wyczuwała zbliżających się ludzi, chłód stawianych blisko niej okularów i od czasu do czasu dotykanie jej nóg ubraniami, gdy przechodzili obok.

Gdy tak leżała, jej umysł wędrował, przywołując obrazy mężczyzn, których głosy słyszała. Rozmawiali o sprawach związanych z nieruchomościami, akcjami i grą w golfa, a ich słowa zlewały się w symfonię, która potęgowała atmosferę erotycznego napięcia. Wśród gęstniejącego dymu wyczuła obecność kogoś siedzącego blisko, którego wzrok był skupiony na jej bezbronnym stanie.

Między jej nogami ustawiono szklankę, a zimno na jej udzie przyprawiało ją o dreszcze. Po kilku chwilach przeniósł się na jej drugie udo, po czym nastąpiło ciepło dłoni. Wzór się powtórzył, szkło stopniowo zbliżało się do pulsującego rdzenia. Tym razem trwało to, wzmagając jej pragnienie, aż pomyślała, że ​​dłużej tego nie zniesie. Właśnie wtedy, gdy osiągnęła swój limit, szklankę zastąpiła ciepła dłoń, jeszcze bardziej podsycając w niej ogień.

Sprawdź:   Oddany jako rozpłodowy niewolnik – część czwarta - Sex Erotyczne Opowiadania

Głosy w pokoju kontynuowały rozmowy, nieświadome intymnego spotkania, które miało miejsce. Ręka, badając teraz jej najbardziej intymne części, rozpoczęła powolny i celowy atak. Jeden palec zanurzył się między jej wargami, drażniąc jej łechtaczkę delikatnym naciskiem. Bez jej wiedzy, z jej ust wydobył się cichy jęk, zmieniając dynamikę pokoju.

Wyczuwając zmianę w jej reakcjach, Rene została przesunięta tak, że jej głowa zwisała z krawędzi stołu. Posłusznie otworzyła usta, czekając wyczekująco. W chwili, gdy poczuła pierwszy dotyk penisa na swoich ustach, palec wsunął się w nią, wzmacniając doznania przepływające przez jej ciało. Z każdym pchnięciem w jej usta palec odzwierciedlał rytm, zwiększając jej przyjemność, aż dołączyły dwa kolejne palce, rozciągając ją na obu końcach.

Jej sutki były skręcane i pociągane przez osobę, której kutas zanurzył się w jej ustach, a ich mocne pchnięcia powodowały, że jego jądra odbijały się od jej czoła. Gdy intensywność wzrosła, wiedziała, że ​​jest na skraju orgazmu. Walczyła, by zablokować doznania w swojej cipce, teraz zajętej przez usta i język, który chętnie badał jej fałdy. Nieustanne lizanie, otaczanie jej łechtaczki i wsuwanie się w nią, doprowadzało ją do krawędzi.

Czyjeś ręce złapały ją za włosy, trzymając głowę nieruchomo, gdy mężczyzna pogłębiał pchnięcia, wlewając swoją esencję do jej gardła. Szybko przełknęła ślinę, unikając wpadek, które mogłyby zakłócić tę chwilę. Tak nagle, jak się zaczęło, skończyło się, pozostawiając ją bez tchu i dyszącą, a jej zmysły przytłoczone.

W miarę upływu wieczoru Rene była wykorzystywana na różne sposoby. W pewnym momencie jej kończyny zostały uwolnione i została podniesiona na kolana, z tyłkiem uniesionym wysoko w powietrze. Ręce prowadziły ją tam iz powrotem, jednocześnie wpychając się w jej cipkę i tyłek, podczas gdy kutas wypełniał jej usta, wbijając się głęboko w jej gardło. Straciła poczucie czasu, nieświadoma tego, jak wielu ludzi pozwalało sobie na przyjemności, jakie oferowało jej ciało.

Sprawdź:   Ofiara bestii - Rozdział 5: Walka pod księżycem

W końcu czyjaś ręka przycisnęła ją do stołu, pozostawiając ją tam, jej ciało mrowiło, a umysł unosił się w mglistej błogości. Hałas w pokoju ucichł, dym się rozproszył, a ona poczuła delikatne poczucie spokoju. Jej umysł zaczął wędrować, gdy jej ciało się odprężyło, kontemplując surrealistyczne przeżycie, które właśnie przeszła. Wiedziała, że ​​nie może zdjąć opaski, dopóki nie otrzyma pozwolenia, zasady, której będzie przestrzegać.

Kiedy była już bliska zapadnięcia w sen, poczuła, jak dłoń pieści jej udo, powoli kierując się w górę. Cichy jęk opuścił jej usta, gdy instynktownie rozłożyła nogi, ale spotkała się z głosem Juliana. Opaska została ostrożnie zdjęta, ukazując stojącego przed nią kochanka. Delikatnie podniósł ją i zaniósł do łóżka, delikatnie kładąc.

Jednym szybkim ruchem Julian rozłożył jej nogi i wszedł w nią jednym pchnięciem, zatapiając się głęboko w jej pulsującym jądrze. Ciało Rene zapłonęło z przyjemności, gdy poczuła każdy grzbiet i żyłę jego penisa, każdy ruch wysyłający fale ekstazy w całej jej istocie. Ich ciała poruszały się w doskonałej harmonii, gdy razem osiągnęli szczyt rozkoszy, której kulminacją było wybuchowe uwolnienie, gdy Julian osiągnął orgazm, wypełniając ją swoim ciepłem.

Następnego ranka Rene obudził się zdumiony. Postanowiła zapuścić się z powrotem do pokoju, w którym rozwinął się intensywny wieczór. Ku jej zaskoczeniu nie było już zapachu cygar i wszystko wyglądało tak samo jak poprzedniego wieczoru, zanim wyszli z domu. W jej umysł zaczęły wkradać się wątpliwości i zastanawiała się, czy to wszystko było żywym snem, miksturą jej najgłębszych pragnień i fantazji.

Inne opowowiadania:

Jak bardzo podobała Ci się historia?

Kliknij w gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena: 0 / 5. Liczba głosów: 0

Brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni to opowiadanie.