Ofiara bestii – Rozdział 5: Walka pod księżycem

Hunter i bujna syrena splątali się w namiętnym uścisku. Syrenka miała swoją smukłą lewą rękę zarzuconą na jego ramię. Jej dłoń mocno ściskała jego muskularną górną część pleców.

Ku zaskoczeniu Abigail, druga ręka stworzenia była owinięta wokół odsłoniętego penisa chłopca! Jego członek był tak wydatny, jak pamiętała, ale już nie wyprostowany. Bestia powoli głaskała jego pryczę, podczas gdy ona przesuwała długim mokrym językiem po swoich pulchnych wargach. Na jej twarzy malowało się pożądliwe pragnienie, pragnące mieć hojną męskość chłopca w swoich ustach.

Stwór chwycił tył głowy Huntera, przyciągając jego twarz do jej odsłoniętej lewej piersi. Umieściła jego usta na swoim nabrzmiałym sutku. Hunter zgodził się szybko, otwierając usta i chciwie ssąc jej cycek. Jego wolne ręce uniosły się po jej bokach, obejmując obie okrągłe piersi gorliwym uściskiem. Ugniatał jej piersi, obracając je w dłoniach. Hunter ścisnął jej piersi, jednocześnie ciągnąc ustami jej wyprostowany sutek. Intensywnie ssał pierś stwora. W nagłym pośpiechu do jego ust wypłynął ciepły płyn.

Hunter pieścił jej sutek językiem, jednocześnie ssąc, delektując się strumieniem mleka matki. Z głośnym „plap” jego usta oddzieliły się od jej sutka, wywołując ostre, rozczarowane sapnięcie stworzenia. Jej piersi zwisały ciężkie i spuchnięte od poprzedniej gry wstępnej. Mleko trysnęło z mocno nabrzmiałego sutka, beztrosko wyciekając na twarz i klatkę piersiową chłopca.

Hunter, z ustami pełnymi mleka, przełykał łapczywie.

W jego oczach płonęła ognista pasja. Jego kutas zaczął podskakiwać w górę iw dół, gdy syrena kontynuowała rytmiczną ręczną robotę. Jego penis pulsował krwią, puchnąc do imponujących rozmiarów. Stał się gruby i pulchny, mniej więcej dwukrotnie większy od standardowego. Masywny członek Huntera kołysał się ciężko w przód iw tył, gdy syrena kontynuowała głaskanie.

Hunter jęknął, gdy z jego penisa wytrysnęła mała kropla pre-spermy. Oszroniona biała sperma spłynęła po jego penisie, powodując, że ręczna robota syreny stała się śliska i lepka.

Hunter mocno chwycił jej pierś gołą dłonią, ściskając ją gwałtownie, gdy jego usta zakryły jej sutek. Jego usta były wypełnione świeżym strumieniem mleka. Syrenka jęknęła, gdy mleko wylało się z jej piersi do ust niecierpliwego chłopca. Przełknął łapczywie, tak szybko, jak tylko mógł, mleko trysnęło z jego zasysanych ust.

Syrenka uśmiechnęła się zmysłowo do Huntera. Jej twarz była blada jak duch, podkreślona blaskiem księżyca. Chwyciła go za tył głowy, przyciągając go mocniej do piersi. Rozkoszowała się uwalnianiem mleka, gdy całkowicie oddała się Hunterowi.

Przygładziła dłonią kruczoczarne włosy Huntera. Z jej gardła wydobył się cichy pomruk. Jej ogon uderzał w wodę, zakłócając jej delikatną powierzchnię. Plusk odbił się echem po cichym niegdyś lesie.

Sprawdź:   Noc Aukcyjna Klubu Dżentelmena

Następnie syrena w mgnieniu oka owinęła ogonem wokół Huntera. Usiadła okrakiem na chłopcu, opierając swoją talię o jego grubego penisa. Ściskając delikatnie, położyła go powoli na ziemi na pobliskim występie skalnym. Używając swojego masywnego ogona, uniosła się bezpośrednio nad Huntera. Jej ciało było gładką, bladą skórą, dopóki nie ustąpiła miejsca łuskom na ogonie. Tuż nad wagą znajdowała się jej pochwa. Jego fałdy ścisnęły się jak pionowe usta, opuchnięte i błyszczące od kapiącej z nich wilgoci.

Naparła na talię chłopca, ściskając czubek jego penisa między otwartymi fałdami. Kołysząc się w przód iw tył, poruszała jego kutasem między swoimi zewnętrznymi wargami sromowymi. Jej cipka owinęła się wokół penisa chłopaka, nie pozwalając jeszcze na jego penetrację. Jęknęła, przyspieszając tempo i ocierając się coraz bardziej, gdy jego członek został przemoczony wilgocią uwolnioną z jej cipki. Jej śliska jazda wywołała westchnienia przyjemności u Huntera, który był chętny do pełnego wepchnięcia swojego członka w jej chętne wejście.

Nie musiał długo czekać.

Chwytając ramiona Huntera, bestia przygwoździła go brutalnie do powierzchni skały. Stwór następnie wykonał ostateczny pchnięcie, przesuwając biodra do przodu i ostrożnie umieszczając wejście swojej pochwy na czubku sztywnego, gotowego penisa Huntera.

Nie mogąc lub nie chcąc powstrzymać swoich pragnień, Hunter potężnie poruszył biodrami. Ku zaskoczeniu bestii, kutas chłopca przebił się przez jej prywatny otwór.

Syrenka krzyknęła z radości i szoku. Pomimo jej wysiłków, by przygwoździć ofiarę, chłopcu udało się związać z nią na własnych warunkach. Obaj pchali się razem, kołysząc się i podskakując gorączkowo na skale.

Ogon stworzenia dziko pluskał w wodzie podczas seksualnej walki. Syrenka pchała się w górę i w dół na twardym kutasie Huntera. Jednym płynnym ruchem wyjęła ze swojej pochwy wyprostowanego członka chłopaka. Czubek jego penisa był lekko wciśnięty w bardzo mokre wejście jej cipki. Następnie, obciążając całym ciężarem, opuszczała dno miednicy w dół. Cipka stwora spadłaby na gruby pręt Huntera. Wzięła całą długość męskości chłopca w swoje grube, mokre objęcia, zanim powtórzyła ruchanie od nowa.

Jęczeli razem, przyspieszając tempo swojego namiętnego, brutalnego, zwierzęcego połączenia. Ośmielony pragnieniem podbicia stworzenia podczas ich krycia, Hunter chwycił garść za włosy stwora.

Gwałtownie odciągnął jej głowę do tyłu. Jej zszokowana twarz zwrócona była ku krwawemu księżycowi na nocnym niebie. Wydała z siebie zaskoczony skowyt, będący mieszaniną pasji i gniewu. W tym samym czasie drugie ramię Huntera owinęło się wokół pleców stwora, a jego prawa noga podciągnęła się pod jego ciało. Jednym szybkim ruchem, potężnym pchnięciem, wytrącił syrenkę z równowagi.

Sprawdź:   Paula na uniwersytecie

Korzystając z okazji, Hunter przewrócił stwora. Z ostrym „łomotem” bestia znalazła się teraz na grzbiecie, a ich pozycje się odwróciły. Hunter usiadł na niej okrakiem, teraz w pełni kontrolując erotyczną walkę. Wyciągnął swojego kutasa z cipki syreny, ociekając jej wilgocią i wytryskiem.

Oczy syreny błysnęły czerwienią z gniewu i pożądania. Jej ramiona rzuciły się na Huntera, desperacko pragnąc odzyskać kontrolę nad parą.

Hunter szybko uniknął pazurów bestii, reagując z szybkością, jakiej Abigail wcześniej nie widziała. Zamiast tego udało mu się przygwoździć jej ręce do ziemi. Stwór wierzgał dziko pod nim. Jej piersi miotały się w przód iw tył, gdy stawiała opór, a z jej sutków podczas walki tryskały kropelki mleka.

Syrenka obnażyła kły przed Hunterem z groźnym, ostrzegawczym warknięciem. To była obietnica i przypomnienie o niebezpiecznej grze, w którą grali.

Ale Hunter się nie wycofał. Zamiast tego uśmiechnął się z pożądliwym błyskiem w oczach. Upadając pod jego ciężarem, syrena zbyt późno zdała sobie sprawę ze swojego błędu. Ruchy stwora sprawiły, że jej śliskie wejście do pochwy zrównało się z samą końcówką wyprostowanego penisa chłopca.

Stwór ryknął, wyginając plecy w łuk, sutki sterczały w powietrzu w eksplozji mleka. Ogromny kutas Huntera wbił się w jej otwartą pochwę. Pomimo swojej niechęci do takiego obrotu spraw, nie mogła powstrzymać się od krzyku nieokiełznanej przyjemności. Jej ogon wymachiwał wodą poniżej, jej ciało zadrżało w ciasnym spazmie, gdy orgazm przeszył ją falami przyjemności.

Hunter nadal wkładał i wysuwał swojego kutasa z jej ciasnej cipki, teraz ociekającej i pokrytej wilgocią. Wbił się w nią gwałtownie, upewniając się, że jego imponujący kutas wypełnił jej cipkę całą długością. Potem, wyciągając się powoli, rozkoszował się uczuciem, jak jego kutas ujeżdża zaciskający się, spazmatyczny, orgazmiczny mięsień ściany pochwy stwora, gdy wychodził z intymnego uścisku. W końcu wbijał swojego penisa z powrotem, wrzucając ciężar swojej talii do aktu, dźgając czubkiem swojego penisa prosto w wejście do jej macicy.

Abigail nie mogła oderwać wzroku od cielesnego aktu. Było brutalnie, ostro, zmysłowo i erotycznie.

W końcu nadszedł punkt kulminacyjny rytuału godowego. Pchnięcia Huntera stały się bardziej natarczywe, a biodra syreny unosiły się i szarpały, by spotkać się z nim z coraz większą siłą. Ostatnim, mocnym pchnięciem Hunter całkowicie przebił stwora. Jego kutas całkowicie zatopił się w pochwie stwora.

Abagail widziała, jak jądra Huntera podciągają się do podstawy jego penisa. Mogła wywnioskować z jego bezruchu, że spuszczał się w stworzeniu.

Tym razem nie wyciągnął, ale pozostał nieruchomy i sztywny, gdy jego kutas opróżniał się do syreny. Gdy wlał w nią swoje nasienie, twarz syreny zmieniła się w zadowolony, zmysłowy uśmiech.

Sprawdź:   Wstrząsy na pierwszej randce

Abigail była tak pochłonięta seksualnym pokazem, że nie zauważyła, jak gęsta mgła spowija teraz dwoje kochanków. To, co kiedyś było cienką zasłoną mgły, teraz w pełni pochłonęło tę dwójkę. Ich ciała były zasłonięte szarą materią, szybko rozmywając się w kształty i formy nie do odróżnienia od Huntera i syreny. To uświadomienie sobie przywróciło Abigail zmysły.

— Nie, Łowcy! – zaprotestowała Abigail, kierując się w stronę niewyraźnych zarysów ciał we mgle.

Nagle czyjaś ręka chwyciła ją za ramię, zatrzymując jej ruch. Obejrzała się za siebie i zobaczyła zatroskaną twarz Jacoba.

– Nie możesz. Jest… już za późno.

Obejrzała się, widząc prawdę w jego słowach. Mgła całkowicie pochłonęła postacie, które jeszcze przed sekundą tam były.

Czy w ogóle jeszcze tam byli? Co jeśli Hunter był w niebezpieczeństwie?

Kiedy patrzyła, mgła zaczęła się rozwiewać.

Prześcieradła zamieniły się w pasma iw końcu na stawie nie było już nic do oglądania. Były tylko skały i niska mgła, która ledwo pokrywała fale.

Żadna syrenka.

Bez Huntera.

Teraz była tylko ona i Jacob. Sam w głębi tego lasu. Ten sam, przed którym ostrzegali ich wieśniacy. Las, który ich wzywał, który ich przyciągał.

Czy w ogóle możliwy był powrót do ich wsi i rodzin do domu?

Abigail i Jacob niechętnie odurzają się ze stawu. Gdy wynurzyli się z wody, wyciągnęli swoje zmęczone ciała na brzeg.

Abigail zauważyła matowe pomarańczowe światło wyłaniające się z ciemności między gałęziami. Pomarańczowy płomień buchał w klatce, znajomy widok, który rozpoznała jako latarnię. Ale ciemny kształt trzymający latarnię był dziwny. Jej umysł pracował na najwyższych obrotach, próbując poskładać w całość to, co widziała.

Postać zatrzymała się przed nimi, na wpół oświetlona blaskiem latarni. Abigail była zaskoczona widokiem stworzenia. Jej oczy przesunęły się po dziwnej bestii, obejmując ją od dołu do góry.

Czy też zamierzał ich skrzywdzić, czy też jego intencje były mniej złośliwe?

Inne opowowiadania:

Jak bardzo podobała Ci się historia?

Kliknij w gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena: 0 / 5. Liczba głosów: 0

Brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni to opowiadanie.