Masturbuj się dla mnie

Trzask ognia śpiewa duet z wyjącym wiatrem na zewnątrz. Siedząc w słabo oświetlonym salonie kabiny, okna sięgające od podłogi do sufitu po mojej prawej stronie oferują mi doskonały widok na śnieg dryfujący na lodowatym wietrze. Blask księżyca rzuca cienie na górę, która wznosi się potężnie nad migoczącym jeziorem. Spoglądam w lewo i widzę, jak idzie do mnie z korytarza w sypialni. Odziana w najwspanialszą rzecz, jaką posiada, pewność siebie. Jej skóra lśni w srebrnym blasku księżyca i bursztynowym migotaniu ognia. Podchodzi do mnie i staje przede mną, między moimi nogami.

– Spójrz na mnie tak, jak to robisz, proszę?

Jej potrzeba moich wizualnych studiów rozgrzewa moją krew. Czuję nagły przypływ w klatce piersiowej. Moje serce bije. Robię wdech, wypełniając moje płuca prawie do rozerwania. Zamknij oczy i poczuj, jak tlen odurza mój mózg. Otwieram oczy i rozpoczynam nabożeństwo.

Staram się określić, co najbardziej mnie ekscytuje w tych okolicznościach. Siedzę w moich szarych spodniach i białej zapinanej koszuli z podwiniętymi rękawami, eksponując przedramiona w sposób, który doprowadza ją do szaleństwa. Stoi przede mną ze stopami rozstawionymi na szerokość barków, jej dłonie delikatnie przesuwają się po nagiej skórze. Czy to jej pewność siebie, wiedząc, jak zdesperowana muszę patrzeć na jej piękno? Czy to dlatego, że stoi naga przed oknem bez zasłon, aby każdy widz mógł to zobaczyć? Grzebię w myślach i szybko decyduję, jakie to ma znaczenie? Ciesz się nią. Moje oczy skanują jej nagie ciało od kostki po czubek głowy. Stojąc z ogniem bezpośrednio za nią, doskonale otacza ją pomarańczową, migoczącą poświatą. Podkreśla drobne włoski na jej skórze. Księżyc świeci nad nią, pozostawiając srebrną poświatę, która ją pokrywa i oświetla. Kiedy moje oczy wędrują między jej udami, wpatrując się w jej idealnie przystrzyżoną cipkę, mój kutas pulsuje. Widzę kropelkę jej soczystej wilgoci, prawie gotowej do kapania. Jej podekscytowanie, gdy ją wizualnie badam, jest oszałamiającym zrozumieniem.

– Masturbuj się dla mnie – rozkazuję.

Mój kutas napina się, gdy siada na stoliku do kawy. Doprowadza mnie to do szału, jak dobrze wie, czego chcę. Odsuwa się, stawiając stopy na stole. Palcami rozsunęła usta; przedstawia mi swoją dziurę. Potrzebuję każdej uncji woli, aby nie paść na kolana i jej nie pożreć. Podnosząc palce do ust, oblizuje je, smakując wilgoć swojej cipki z wyraźną przyjemnością.

Sprawdź:   Historia Teresy - Rozdział 27: Jeśli nie możesz być z tą jedyną

„Chcę, żebyś się spuścił. Nie chcę pokazu. Chcę to surowe. Chcę zobaczyć, jak bardzo tego potrzebujesz”. Mój głos prawie ją zaskakuje, ale ona się uśmiecha.

“Dziękuję Panu.”

Straciłem rachubę, ile razy ma spermę. Leży na masywnym stoliku do kawy, a jej palce doprowadzają ją do kolejnego orgazmu. Pod nią zebrała się kałuża spermy. Poruszam się, aby zawisnąć nad nią, kładąc jedną rękę po obu stronach jej głowy. Uśmiecham się na widok zadowolenia i wyczerpania na jej twarzy.

“Jesteś idealna. Jesteś wszystkim, na co kiedykolwiek liczyłem. Zrobiłeś tak dobrze, cumming dla mnie. Zadowolić mnie. Teraz moja kolej, aby cię zadowolić. Jak chcesz?

– Masturbuj się dla mnie – mamrocze polecenie.

Jej polecenie, żebym się masturbował dla jej przyjemności, zachwyca mnie. W całym moim życiu, ze wszystkimi ludźmi, z którymi byłam, nikt nigdy nie sprawił, że poczułam się bardziej pożądana. Stoję prosto, patrząc na nią z góry. Jej dłonie delikatnie przesuwają się po precyzyjnie przystrzyżonych włosach łonowych. Znów pozwalam sobie wizualnie na nią zabłądzić, a ona robi to samo ze mną. Moje palce szybko zaczynają rozpinać koszulę. Wlewam koncentrację w moje cyfry, zapewniając dokładność ponad szybkością. Odpinam pasek i szybko go ściągam. Rozpinam wszystkie szlufki jednym płynnym trzepotaniem. Przygryza dolną wargę. Pamiętam, jak powiedziała mi kiedyś, jak bardzo kocha ten dźwięk. Rozpinam spodnie, ściągam zamek błyskawiczny i pozwalam, by moje spodnie i bokserki opadły na podłogę. Moja biała, zapięta koszula wisi rozpięta, odsłaniając moją nagą klatkę piersiową. Zrzucam buty, odrzucam spodnie i bokserki na bok i zatrzymuję się.

– Koszula też – żąda.

Stoję przed nią naga. Mój kutas jest w pełni wyprostowany. Pomarańczowe kawałki ognia tańczą po moim ciele. Czuję ciepło płomieni, a wycie mrozu nocy mrozi mój umysł. Moja ręka chwyta główkę mojego penisa i delikatnie gładzi w dół. Miękka skóra mojego członka dobrze leży w dłoni. Garbię się w dłoń, fachowo ściskając grzbiet mojego penisa. Czuję precum na palcach; dodaje zbyt wiele tarcia do mojego głaskania. Pozwoliłem, by spora ilość śliny opuściła moje usta, pokrywając moją kopułę. Zwracam na nią uwagę, gdy wcieram ślinę w swój penis. Siedzi wyprostowana, twarz o cale od mojego penisa. Jej oczy skupiają się na tym, jak przeprowadzam ankietę. Odrzucam wszelkie wątpliwości i samokrytykę. Zaczynam się masturbować, dokładnie tak, jak lubię. Moje poprzednie polecenia rozbrzmiewają mi w głowie, No show. Po prostu surowe. Po prostu sperma.

Sprawdź:   Dorota się poddaje

Prycham głośno, a moje oczy migoczą na wrażenia, które odczuwam w całym ciele i umyśle. Patrzy, jak się masturbuję z niewiarygodnym zainteresowaniem i niesamowitą przyjemnością. Od czasu do czasu patrzy na mnie oczyma czystej ekscytacji. Widzę, jak oblizuje usta. Jej komunikacja niewerbalna mówi mi, że stara się mnie nie dotykać.

“Gdzie?” to wszystko, mogę powiedzieć.

Jej uśmiech jest czysty. Szybko kładzie się z powrotem, gestykulując na wszystkich i odpowiada: „Wszędzie”.

Mój rdzeń pęka, prawie łamiąc mnie na pół. Mocno i szybko zaciskam dłoń na grzbiecie mojego penisa. Lata doświadczeń doprowadziły mnie do tego momentu. Zamykam oczy, gdy czuję, jak erupcja eksploduje we mnie i wstrząsa moim trzonem i wychodzi z mojej głowy, gdy pozwalam sobie ryczeć bez porzucania. Strumienie mojej palącej, gęstej spermy wylewają się na nią. Kilka pompek mojego nasienia wybucha w górę i nad nią, lądując kilka stóp dalej. Przechodzą mnie wstrząsy wtórne, gdy łapię się przed upadkiem.

Po kilku chwilach opanowywania się pochylony, wstaję prosto. Mój kutas stał się prawie miękki. Stoję z rękami na biodrach, przyglądając się nasiąkniętej spermą piękności przede mną. Rozsmarowuje spermę na skórze; nigdy nie odrywając oczu od mojego fiuta. Przykładam palec do ust i patrzę, jak mnie smakuje. Czuję, jak życie wlewa się do mojego penisa.

„Następnie masturbujmy się razem” – proponuję.

Siadam na dywanie przed kominkiem z nogami wyciągniętymi do przodu. Siada naprzeciw mnie. Jej nogi oplotły moje uda, twarzą do mnie. Jej cipka prawie dotyka mojego fiuta. Siedząc tak blisko, zaczynamy się dotykać. Pociera swoją spuchniętą łechtaczkę, podczas gdy ja pieszczę mojego pulsującego penisa. Nasze oczy się zamykają, gdy nasze dłonie umiejętnie wykorzystują naszą najgłębszą i najbardziej intymną samozadowolenie. Wyraz seksualnej przyjemności na jej twarzy miesza się z sadystyczną satysfakcją.

„Uwielbiam patrzeć, jak się dla mnie masturbujesz”. Jej głos otwiera pudełko, które schowałem głęboko w moim umyśle. Chodzi o to, żebyśmy mogli rozmawiać, kiedy to robimy.

„Dotknij dla mnie swojej łechtaczki, moja dobra mała dziwko”. Moje słowa na początku wydają się dziwne. Motywuje mnie jej reakcja w postaci jęków. “Otóż to. To moja dobra dziewczynka. Patrz, jak głaszczę mojego fiuta. Wykorzystaj mój widok, aby dojść. Robi tak, jak sugeruję. Patrzy, jak garbię się w dłoni, unosząc jej uda przy każdym pchnięciu. Rozkłada nogi, jakby próbowała się do mnie przycisnąć.

Sprawdź:   Ch. 5 - Znów złapany

Nie mogąc dłużej znieść, popycham ją na plecy.

Uśmiechając się, dokucza: „Wreszcie”.

Chwytam poduszkę z kanapy i wsuwam ją pod jej dolną część pleców, unosząc ją z podłogi w idealnej pozycji. Czuję, jak wsuwam się w nią, nie przypomina niczego, co kiedykolwiek czułem. Po całym tym czasie, za każdym razem jest jak za pierwszym razem. Powoli wsuwam i wysuwam z niej mojego penisa. Wykorzystuję jej ciasną, mokrą cipkę, żeby poczuć się dobrze. Jej głos staje się moim porno.

„Bierzesz mnie tak, jak chcesz, kiedy tylko chcesz”.

Wysuwam głowę, a na jej brzuch tryska niekontrolowany strumień soku. Jej spojrzenie czystej ekstazy jest niesamowite. Oblizuje usta i jęczy.

„Kocham twoje nasienie, mój królu”. Jęczy i uśmiecha się: „A ja jestem twoją królową”. Wsuwam się z powrotem w nią, garbiąc się tylko na grzbiecie głowy. Glazura jej pysznego kremu pokrywa mój penis. Wpycham się głęboko; ona zaciska się w odpowiedzi.

– KURWA, czujesz się tak dobrze, moja królowo – warczę cicho.

Wyciągam ponownie; zakrywa ją kolejny gejzer mojego bałaganu. Blask kominka otula jej ciało złocistym światłem. Jej palce przesuwają się po kropelkach mojego kremu; smaruje nim tors i pierś. Cieszymy się tam iz powrotem w pozornie niekończącym się stanie euforycznego uwolnienia. Każdy jej orgazm motywuje mój.

Leżeliśmy obok siebie, naprzeciw siebie, nasiąknięci płynnym pożądaniem. Moje ramię obejmuje jej ramię, podczas gdy jej palce kreślą kształty na mojej klatce piersiowej. Wyczerpana błogość zakrywa nasze twarze uśmiechami. Patrzymy sobie w oczy nie wiadomo jak długo. Zbyt zadowoleni, by mówić, powoli zasypiamy przy kołysance trzaskającego kominka i wyjącego zimowego wiatru.

Koniec

Załóż konto i ciesz się darmowymi opowiadaniami erotycznymi od seksownych kobiet. Dokończ czytanie teraz..

DARMOWA REJESTRACJA | LOGOWANIE

Inne opowowiadania:

Jak bardzo podobała Ci się historia?

Kliknij w gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena: 4.9 / 5. Liczba głosów: 7

Brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni to opowiadanie.