Jego Office Kitten Pt. 2

„N-teraz, sir?” – wyszeptała Maritza. – A jeśli ktoś… wejdzie?

„Mm. Byłoby całkiem gorąco, prawda? Zaśmiał się i pogłaskał ją po policzku. “Tylko żartuję. Jeśli czujesz się niekomfortowo, zawsze możemy iść do mojego biura. Nikt nam tam nie będzie przeszkadzał. Powiem Shelly, że jestem zajęta.

Spięte ciało Maritzy rozluźniło się. “Dobrze proszę pana. Wolałbym to. Dziękuję Ci.”

Poszła za Bryantem korytarzem do jego biura. Na szczęście na korytarzu nikogo nie było, więc nikt nie był świadkiem, jak wkradała się do jego biura. Ich zaimprowizowane spotkanie zeszłej nocy pojawiło się w jej umyśle i natychmiast zalała ją żądza. Po wpuszczeniu jej do swojego biura i zamknięciu drzwi, cierpliwie czekała na skórzanym krześle przed jego biurkiem, gdy zadzwonił do Sherry i grzecznie zapytał, czy nie można mu przeszkadzać. Po odłożeniu biurowego telefonu spojrzał na nią z tlącym się pożądaniem i uśmiechnął się.

– Jestem cały twój, maleńka – powiedział. „Zastanawiałem się, jak smakujesz. Połóż się dla mnie na biurku i zrelaksuj się. Zajmę się tobą.

Maritza spojrzała na niego szeroko otwartymi sarnimi oczami i przełknęła ślinę. „Cokolwiek chcesz, Sir.”

Posłusznie wykonywała jego rozkazy bez wahania, chociaż dręczyły ją wątpliwości. Jej ostatni chłopak dał jej głowę tylko raz na pięć lat, kiedy się spotykali; według niego jej cipka “smakowała” i od tego czasu była bardzo skrępowana, jeśli chodzi o seks oralny. Po wskoczeniu na biurko wzięła głęboki oddech i zastosowała pozytywną rozmowę z samym sobą, aby ukoić swoje postrzępione nerwy. Bryant nie jest dupkiem jak twój ex, powiedziała sobie łagodnie. Czuła się tak odsłonięta, gdy rozkładała dla niego nogi i czuła pulsujące pożądanie i podniecenie emanujące z niego. Kiedy ukląkł przed nią i przyciągnął twarz do jej świętego miejsca, warknął.

– Zdejmij je – powiedział stanowczo.

Pierwotny dreszcz przebiegł przez nią, zanim szybko zdjęła czarne bawełniane majtki, rzucając je na podłogę obok niego. Wpatrywał się w jej mokrą, schludnie przystrzyżoną cipkę, zanim spojrzał na nią, jego leśne zielone oczy żywe z tęsknoty.

– Przepraszam, że się nie ogoliłam – powiedziała nerwowo. „Od dłuższego czasu nie byłem z nikim intymnym”.

„Podoba mi się taka, jaka jest, babydoll”. Zamknął oczy i delikatnie pocałował jej lewe wewnętrzne udo. „Właściwie to uwielbiam. Kurwa, tak ładnie pachniesz.

Gdyby tylko wiedział, jak jego słowa ją pocieszyły i zgasiły niepewność, którą tak długo nosiła. Jego usta przesunęły się po jej wewnętrznej stronie ud, aż dotarły do ​​jej pagórka, który był mokry i drżący. Sapnęła, kiedy jego miękkie usta pocałowały jej wzgórek i szybko położyła rękę na ustach, aby uniknąć robienia zbyt dużego hałasu. Ostatnią rzeczą, jakiej pragnęła, było zwrócenie uwagi na ich małą zaimprowizowaną sesję.

— Ociekasz wodą — szepnął. „Chcę, aby ta cipka tryskała na mnie”.

Sprawdź:   Sesja terapeutyczna

Cienki pisk wyrwał się jej, kiedy wsunął swój długi, mokry język w jej gorącą szczelinę. Zamierzała przyjść tak szybko, że była zbyt podniecona. Każda uncja niepewności lub wahania szybko się rozpłynęła, gdy Bryant zanurzył swój dekadencki język w jej cipce. Całe jej ciało rozbrzmiewało pożądaniem i starała się nie krzyczeć z pierwotnej przyjemności, gdy jego nos musnął jej wrażliwą łechtaczkę. Swoimi silnymi ramionami chwytając jej nogi, zaczął żarłocznie pieprzyć ją językiem, upewniając się, że wygiął język tak, aby pocierał jej bardzo wrażliwy punkt G.

– O mój pieprzony Boże, Bryant. Jej głos drżał. “To cudowne uczucie!”

Warknął z aprobatą i zanurzył język głębiej; mokre, niechlujne dźwięki, kiedy pieprzył ją ustami, rozbrzmiewały w cichym, cichym biurze i czuła swój zapach. Nie minęła nawet minuta, ale była gotowa do przyjścia. Starała się jak mogła, żeby się utrzymać, ale był zbyt dobry. Jej łono zacisnęło się, a plecy wygięły się w łuk, gdy przepłynęła przez nią czysta ekstaza, sprawiając, że wytrysnęła w jego głodne, chętne usta. Jęknął i wypił jej słoną słodką spermę, zatrzymując się, by oderwać się od jej ociekającego mokrego rdzenia, by uśmiechnąć się do niej wylewnie.

– Smakuje tak cholernie słodko – wyszeptał. “Chcę więcej. Daj mi więcej.”

Maritza prawie zapomniał, że pracują w jego biurze; po drugiej stronie zamkniętych drzwi i dalej w korytarzu jej współpracownicy i przełożeni pisali na maszynie i dyskutowali o sprawach związanych z pracą. W tej chwili powinna siedzieć przy biurku, pisać i wpatrywać się w arkusz kalkulacyjny Excela na ekranie komputera. Zamiast tego jej szef dawał jej niesamowitą głowę i cieszyła się każdą sekundą.

Maritza pisnęła, gdy Bryant wsunął w nią język, tylko tym razem delikatnie wsunął w nią środkowy palec. Z jego dekadenckim językiem i wprawnym palcem pracującym na jej wrażliwej mokrej cipce, była sparaliżowana przyjemnością, a jej skóra skwierczała od nadmiernej stymulacji. Jej oczy wywróciły się do tyłu, a uda trzęsły się z ekstazy, gdy uległa przyjemności, że ją karmił. Uciekło jej małe westchnienie, gdy kolejny orgazm przeszył jej łono i wystrzeliło z niej więcej spermy. Jej biodra mimowolnie podskoczyły, a część jej spermy spryskała jego przystojną twarz i włosy, co tylko wprawiło go w szał.

„Trzymaj się, moja słodka. Potrzebuję, żebyś jeździł po mojej twarzy.

Krzyknęła z zaskoczenia, kiedy mocno chwycił jej giętkie biodra i bez wysiłku pociągnął ją ze sobą na podłogę. Jej ciało wciąż drżało od poprzedniego orgazmu, a serce biło tak szybko, że myślała, że ​​zemdleje z przytłaczającej euforii. Po tym, jak położył się na podłodze, ostrożnie umieściła swój kopiec na jego ustach, a on chwycił ją za biodra, ciągnąc ją w dół, tak że jego mokry, gorący język wsunął się w nią.

“Pierdolić!” – syknęła Maritza. – Ja też muszę cię posmakować.

Trzęsącymi się rękami rozwiązała mu spodnie i ściągnęła bokserki, aż jego gruby, wyprostowany kutas wyskoczył. Jego kutas był piękny; był gruby, gruby i miał odpowiedni rozmiar. Pierwotna potrzeba zakneblowania jego kutasa ogarnęła ją i natychmiast owinęła usta wokół pulsującej główki grzyba i chwyciła jej podstawę prawą ręką i ścisnęła jego trzon. Bryant jęknął i zadrżał pod nią, gdy przeciągnęła językiem po gorącej szczelinie.

Sprawdź:   Dotyk plaży

– Kurwa – szepnął. „Przyjdę tak szybko, jeśli mnie złapiesz. Za bardzo mnie podniecasz.

Reakcją Maritzy było połknięcie jego pulsującego penisa tak głęboko, jak tylko mógł. Nigdy wcześniej nie robiła głębokiego gardła żadnemu facetowi, ale dla Bryanta chciała go zadowolić w każdy możliwy sposób. Jej oczy zaszły łzami, gdy tłusta główka jego kutasa połaskotała jej gardło, wywołując odruch wymiotny, ale nadal połykała jego sztywną długość. Jego odpowiedzią było mocniejsze ściskanie jej miękkich bioder i bardziej żarłoczne lizanie. Zapach ich seksu przesycał powietrze, a smak jego pysznego kutasa wydobył z niej zniekształcony jęk, aż jej uda zaczęły drżeć w niekontrolowany sposób. Kiedy poczuła znajome napięcie w jej łonie, delikatnie ujęła jego ciężkie jądra i masowała je, kołysząc głową w górę iw dół na jego soczystym kutasie.

Proszę chodź ze mną, proszę pana, błagała cicho, zanim uległa orgazmowi. Jej biodra gwałtownie oderwały się od jego kochających ust, gdy rozlała się po jego przystojnej twarzy. Pomimo przytłaczającej ekstazy, która przepłynęła przez jej ciało, Maritza ponownie przełknęła całą jego pulsującą długość, aż poczuła, jak jego kutas drga w jej ustach, a biodra unoszą się w górę, zanim sapnął i doszedł, mocno. Zamknęła oczy i rozkoszowała się uczuciem jego gorącej, lepkiej spermy spływającej w dół jej gardła. Silne uda Bryanta zadrżały, a on jęknął jej imię, podczas gdy pasmo za pasemkiem jego gorącego, pysznego nasienia wystrzeliło z niego. Zanim skończył, naliczyła pięć pasm i zachichotała, czując jego nasienie w brzuchu.

– Nigdy wcześniej nie połykałam, sir – wyszeptała. “To było gorące. Myślę, że jestem uzależniony od twojej spermy.

Śmiał się, chociaż brakowało mu tchu. „Jesteś taka słodka i niegrzeczna. Idealne połączenie.”

Ostrożnie zsunęła się z niego i zwinęła obok niego na podłodze. Wpatrywała się w jego przystojną twarz, która była śliska od jej spermy i polizała jego policzek, próbując siebie. Wyrwał jej się kolejny chichot, gdy uważnie się na nią wpatrywał.

– Hej, całkiem nieźle smakuję – powiedziała. “Pyszny.”

Warknął i szybko usiadł na niej, przytrzymując jej ręce nad głową. Maritza pisnęła i znów poczuła, jak jej brzuch płonie z żarliwego pożądania. Chemia między nimi była niezaprzeczalna i widać było, że nie mogą się nawzajem nacieszyć. Ręka Bryanta przesunęła się w dół do jego wciąż wyprostowanego penisa i powoli wszedł do jej ciasnego, mokrego wejścia. Wyrwało jej się westchnienie, kiedy delikatnie pchnął ją, aż był całkowicie w niej. Oczy Bryanta wywróciły się do tyłu i wyrwał się mu gardłowy jęk.

Sprawdź:   Zamiatanie w supermarkecie - 1

– Jestem od ciebie uzależniony, maleńka. Zbliżył swoje czoło do jej i jęknął. „Sprawiasz, że dochodzę tak mocno i tak szybko. Z tobą nic nie poradzę.

Wrażliwa, nabrzmiała łechtaczka Maritzy pulsowała na jego erotyczne słowa. Uwielbiała być jego sekretną ucieczką i nie mogła zaprzeczyć, że był gwiezdnym kochankiem. Po okrążeniu ramion wokół jego szerokich pleców i owinięciu nóg wokół bioder, przyłożyła usta do jego ucha i powoli wypuściła powietrze.

„Pieprz mnie głęboko i mocno, sir. Proszę.”

Bryant syknął, zanim ją zaskoczył, podnosząc jej nogi i kładąc je na swoich szerokich ramionach. Ta pozycja pozwoliła mu zagłębić się w nią jeszcze głębiej i oboje byli doskonale spokojni, patrząc sobie w oczy. Kiedy owinął swoją wielką ręką jej szyję i ścisnął jej drogi oddechowe, jęknęła, a całe jej ciało drgnęło pod nim. Odciągnął biodra i wbił się w nią, mocno, tak mocno, że jej obfite piersi podskoczyły. Pchnął ponownie z większą siłą i Maritza poczuła się zanurzona w kałuży przyjemności. Kiedy był pewien, że jej nie krzywdzi, jego pchnięcia stały się bardziej natarczywe i potrzebujące. Uczucie jego pulsującego kutasa w jej cipce sprawiało, że jej łechtaczka pulsowała, a jej łono wołało o przyjemność. Jej prawa ręka zeszła do łechtaczki i zaczęła ją energicznie pocierać, potrzebując tego pysznego uwolnienia.

– Chodź po mnie, maleńka – szepnął Bryant. „Chodź na mnie”.

Jej plecy wygięły się w łuk, a jej biodra gwałtownie odskoczyły od niego, gdy objęła go, spryskując jego kutasa swoją spermą. Bryant zamruczał z aprobatą i skierował się z powrotem do jej przemoczonego, gorącego jądra. Chociaż czuła, że ​​może kontynuować orgazmy, chciała, aby jego sperma znajdowała się głęboko w jej łonie. Zamknęła oczy i zacisnęła się wokół jego nabrzmiałego penisa, co sprawiło, że sapnął i pchnął w nią mocniej i szybciej, aż jego kręgosłup zesztywniał, a całe jego szczupłe ciało napięło się.

– Przyjdę – wyszeptał z napięciem.

Wyjął rękę z jej gardła i wtulił twarz w jej szyję, gdy jego biodra szarpnęły się przy niej i wytrysnął gorącą spermą głęboko w jej łono. Uczucie jego pompy nasiennej w jej wnętrzu było dla niej tak erotyczne; tak jak delektowała się każdą kroplą spływającą jej do gardła, rozkoszowała się uczuciem napełnienia jego esencją. Po ostatnim mocnym pchnięciu delikatnie położył ją i położył na podłodze obok niej, kołysząc ją w ramionach.

„Uwielbiam teraz przychodzić do pracy” – powiedział. “Dziękuję Ci.”

Inne opowowiadania:

Jak bardzo podobała Ci się historia?

Kliknij w gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena: 0 / 5. Liczba głosów: 0

Brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni to opowiadanie.