Ciocia Beth – Rozdział 02

Kończę segregować papiery, które zamierzam wyrzucić, wkładam do dużych worków na śmieci i zanoszę do garażu. Zostawiam te małe, które wciąż chcę trzymać osobno, oczywiście między nimi są zdjęcia, więcej niż pamiętam, a między nimi zdjęcia ciotki Beth.

Mam wiele zdjęć, na jednym lub drugim pojawiliśmy się razem i zawsze zachowywaliśmy dyskrecję, aby nie zwracać na siebie uwagi.

Przyglądam się ponownie twarzy i śmiechu tej pięknej kobiety, przychodzi mi na myśl drugie spotkanie, nie mogę tego streścić w jednej historii, to za mało, by opisać wszystko, co wydarzyło się tamtego dnia. Ta kobieta zasługuje na więcej uwagi dla tych, którzy nauczyli się od niej tak wiele w ciągu jednego dnia.

Samo myślenie o niej sprawia, że ​​mój kutas znów rośnie, głaszczę tego przyjaciela między nogami. Nie mogę się powstrzymać przed rozpięciem, wyciągam fiuta i wygładzam czubek, a przyjemność przywołuje wspomnienia z tamtego dnia.

I przeżywam ten wspaniały i niezapomniany dzień.

….

Zobaczyłem ciocię Beth ponownie dwa tygodnie później, kiedy odwiedzała moją mamę.

Przyjechałam późnym rankiem z uczelni, a tam wyglądała elegancko w sukience bardziej przypominającej współczesny obraz z geometrycznymi wzorami w odcieniach błękitu iw białym buciku na obcasie, całość dodawała jej podziwu.

Obie rozmawiały o swoich siostrach i ich problemach z mężami i dziećmi. Przywitałem się z nią i przywitaliśmy się, jakby nic się nie stało, pomimo mojego dyskomfortu.

Poszłam do swojego pokoju zostawić plecak i przebrać się.

Ale kiedy skończyłam się ubierać, mama zawołała mnie do salonu.

„Denis, twoja ciocia chce z tobą rozmawiać!

Spieszę się, serce bije szybko, a myśli biegną: „Mój Boże, czy ona coś mówiła, czy ona coś mówiła?

“Tak?” – pytam zmartwionym głosem.

„Twoja ciocia chce wiedzieć, czy możesz jej pomóc w sobotę.

Beth dokańcza zdanie:

„Nicholas i chłopcy jadą w ten weekend do Deauville, a ja muszę posprzątać szafkę z książkami, od samego patrzenia na ten bałagan denerwuję się”.

Mówi, śmiejąc się i poruszając głową, co czyni ją jeszcze bardziej seksowną.

Spotykam wzrok tej fascynującej kobiety, coraz bardziej zaskakującej, tym bardziej po tym, co stało się z naszymi poprzednimi dniami „kutas reaguje szybciej niż ona mówi, myślę, że zauważa. Nie wiem, skąd bierze się jej chłód.

“Tak, mogę ciociu, o której godzinie tego potrzebujesz?”

„O dziewiątej pijesz ze mną kawę i spędzamy dzień na sprzątaniu”.

„Dzień! Czy to będzie tyle kosztować, tylko szafa?”

Zapytaj moją mamę, która martwi się o moją pracę w szkole.

„Jestem na bieżąco. W razie potrzeby pouczę się w piątek”.

„To tylko jeden dzień, może do południa wszystko skończymy”.

Beth mówi żartobliwie, moja mama wciąż w to wątpi:

– Czy to szafa w pokoju do nauki?

— To ten.

„Ale to nie jest takie duże, skończysz to przed lunchem.

— Nie znasz świata ksiąg, które tam przechowujemy.

„W porządku, w takim razie Denis pomoże ci w sobotę. Jeśli możesz wrócić wcześniej, kochanie”.

Zgadzam się z uśmiechem, ciocia robi to samo, patrząc na mnie głęboko, spojrzeniem, które sprawiło, że mój penis znów reaguje na rozkaz tego nieprzyzwoitego spojrzenia, które ma.

Sprawdź:   Obciąganie za dług

***

Przyjeżdżam do domu, w którym mieszkają moi wujkowie, trochę przed dziewiątą, dzwonię na domofon, trochę to trwa, ale ona nawet nie odbiera, tylko otwiera zamek i brama się otwiera, wtedy słyszę jej metaliczny ton głos:

„Jestem w basenie, chodź tutaj”.

Wchodzę, schodzę po schodach, mijam duży pokój i widzę ją siedzącą przy okrągłym stole ze szklaną tacą, twarzą do ogromnego basenu, w którym słońce zaczyna oświetlać wodę. Siedzi na żelaznej sofie z zielonymi skórzanymi poduszkami

Położyłem palce na twoim ramieniu.

„Dzień dobry, ciociu”.

„Dzień dobry kochanie, jak miło, że przyszłaś, dobrze spałaś?”

Siedzę obok ciebie na tej samej kanapie.

“Tak Dlaczego?”

„To będzie bardzo„ pracowity ”dzień”.

Mówi z psotnym uśmiechem, jej oczy błyszczą. Podaje mi tost, odgryzam kęs. Kiedy przeżuwam, przesuwa palcami po moim policzku, pieści go opuszkami palców i mówi:

„Jesteś już prawie mężczyzną, widziałem, jak się rodzisz, a teraz…”

Zawstydzony, zatrzymuję się, a ona patrzy na mnie i szydzi.

„To nie jest problem, to tak, jakby chłopcy marzyli o dojrzałych kobietach. Myślę, że dzięki temu czują się bezpieczniej. Fajnie jest wiedzieć, że uważają nas za zmysłowe. Tak nie pozostanie”.

– Chodzi o to, że jesteś moją ciocią.

„A potem ilu nie zaczyna od ciotek, mój mąż wyznał kiedyś, że dotknął smakowitej ciotki. Nawet kurwy są nazywane „ciotkami”, prawda?

Nigdy o tym nie myślałem. Kiwam głową na tak, jednocześnie przeżuwając to, co zostało w ustach. Wtedy zdaję sobie sprawę, że ma na sobie krótką, jasnozieloną szatę, a jej nogi są zgięte nad kanapą, na której siedzimy. Dzięki temu jej uda są bardziej odsłonięte i pożądane, a jej twarde sutki nadal wystają za satynową tkaniną, przez co mój wzrok zatrzymuje się na tym, co podziwiam.

Ona zauważa. Przyciąga jej twarz bliżej i szepcze jej do ucha:

„Podoba ci się sceneria, kochanie?”

Beth mnie głaszcze, ociera twarzą o moją, delikatny dotyk, delikatna pieszczota, jakiej nigdy nie miałem, i wtedy zauważam, że jej dłoń gładzi moje udo.

Pocałowaliśmy się, a jej język wszedł do moich ust tak jak poprzednio, mniej śmiało, zrobiłem to samo, ręka powędrowała w dół mojego uda i sięgnęła pachwiny, aż palce dotknęły centrum nerwowego mojego ciała. Ściska mocno mojego penisa, członek staje się duży w więzieniu, który stał się szortami.

Moje serce bije szybko, uspokaja mnie kładąc mi rękę na ramieniu. Beth oddziela swoje usta od moich, kładzie głowę na mojej klatce piersiowej, a ja bawię się jej włosami.

“Spokojnie moja piękna, wszystko będzie dobrze. Nie ma grzechu, chcemy, możemy…, robimy…”

Beth śmieje się seksownie.

Patrzymy na coraz bardziej oświetlony krajobraz. W tle widzę piękne domy rozrzucone wzdłuż wzgórza. Widok jest wspaniały, ustępujący jedynie pięknu kobiety trzymającej mojego fiuta.

Sprawdź:   Hodowca - część XXXIV

“Zdejmij to.”

“Co?”

„Zdejmij szorty, niech zobaczę, nie widziałem twojego wstydu, jak to mówią”.

– Ale… ktoś może nas zobaczyć. Czy ktoś jest w domu?

„Gdyby ktoś tu był, czy byłbym taki z tobą? To głupie”.

Przypomniałem sobie pocałunek. Tego dnia byli ludzie, a jednak to zrobiliśmy.

Rozwiązuję sznurówki i zdejmuję trampki. Zdejmuję szorty bez wstawania. Śmieje się, kiedy stoję nago. Mam na sobie koszulkę, ale penis uwolniony ze spodenek szybko wraca do więzienia, teraz w dłoni Beth. Robi to, pijąc filiżankę kawy.

Czuję zapach tego, co pije. Ciocia zaczyna pracować z moim członkiem, robi to dobrze, robi to smakowicie. Masuje trzonek, ale zwraca uwagę na żołądź, purpurową główkę mojego penisa.

“Czy to jest dobre?”

Odpowiadam tak na twoje ucho.

„Zajęło mi lata, aby nauczyć się, jak zadowolić mężczyznę, dzisiejsze małe dziewczynki nie wiedzą, że to sztuka, wiedzą tylko, jak rozłożyć nogi i zamknąć oczy”.

— Czy oni to robią?

Ręka ciotki miażdży mojego fiuta, czuję ból równie smakowity jak jej masaż.

– Czy jestem twoim pierwszym? Miałem swoje podejrzenia.

Beth śmieje się, przesuwa włosy i poprawia je twoją ręką.

„Cóż, tym bardziej powód, aby traktować to z troską i uwagą. Jeśli tak jest, mogę cię nauczyć, czego potrzebujesz, aby zadowolić te dziewczyny, które nic nie wiedzą o tym, jak sprawić, by mężczyzna miał… silny orgazm”.

Ponownie masuje żołądź, wygładzając środek między głową a tułowiem, obracając jednocześnie palcami, nie zapominając o mosznie, a ja twardnieję i twardnieję, coraz bardziej. Znowu pije z kubka małymi łykami i od czasu do czasu podnosi wzrok, żeby spojrzeć na moją twarz.

Rozłożyłem nogi, nie zdając sobie z tego sprawy. W tym samym czasie szukam jej ust. Ciocia zostawia filiżankę na stole i obraca się, aż nasze usta się spotykają, nasze języki szukają się nawzajem, badają się nawzajem, podczas gdy kij pulsuje i moczy dłoń tej niesamowitej kobiety, która mnie dotyka.

To ekscytujący, zaskakujący moment, jak sen, raj pożądania. Mam w rękach wspaniałą kobietę i nie wiem co ona we mnie widziała, po prostu pokazałem jej wolę, pragnienie jakie miałem, tylko swoim spojrzeniem.

Zanim tam dotrę, przerywa mi:

“Czekaj nie!”

“Co?”

„Przypomniałem sobie drinka, którego spróbowała moja przyjaciółka, piliśmy kawę w jej mieszkaniu, kiedy zaproponowała mi małą butelkę”.

Palcami pokazuje rozmiar butelki.

„Spróbuj, powiedziała, nie było tego dużo. Zmieszałam to z kawą i znalazłam specjalny smak, co to jest? Zapytałam zaintrygowana.

„Jest, możesz w to uwierzyć? Byłem zaskoczony”.

Śmiejąc się, porusza się z moim kutasem wystarczająco długo, by mocno mnie ścisnąć.

– Twój mąż? Zapytałem ją.

„Nie! To krem ​​mojego siostrzeńca, wierzysz”.

Beth śmieje się z nieoczekiwanego wyznania przyjaciółki.

„Podobał ci się smak?”

„Uwielbiałem to, uwielbiałem mieszankę kawy i słodkiej śmietanki od chłopaka, którego przeleciała, szkoda. Chciałem spróbować więcej”.

– Nigdy nie robiłeś tego z moim wujem?

Sprawdź:   Ofiara bestii - Rozdział 5: Walka pod księżycem

„Twój wujek lubi inne rzeczy, robię to z innymi mężczyznami”.

“Jak ja?”

„Nie, jesteś pierwszym siostrzeńcem, którego wziąłem na nauczyciela. Miałem kilku mężczyzn. Wystarczająco dużo, by oczyścić umysł i rozjaśnić ciało”.

Beth mocniej ściska mojego fiuta i zwiększa ruch. Jej ciemne oczy błyszczą, gdy staje się coraz bardziej intensywna.

„Chcę spróbować twojego mleka, kochanie. Proszę, chcę gorące. Zrobisz dla mnie, kochanie?”

Mówi to, patrząc na mnie swoimi czarnymi oczami, swoimi dużymi fascynującymi oczami.

„Stań na nogach”.

– Ale ktoś może nas zobaczyć w domach po drugiej stronie ulicy, prawda?

– Nikt nie może, zapewniam cię.

Kurczę się trochę i opieram kolano o zieloną wyściełaną sofę. Napełnia pół filiżanki parującą kawą i podchodzi wystarczająco blisko. A potem szarpie mnie i masturbuje się z intensywnością, pożądaniem i głodem. Przesuwa palcami po moim gorącym, twardym, mokrym członku. Intensywne spojrzenie pobudza mój umysł.

Bez kontroli mój wzrok się chmurzy, a nogi drżą, zanim wypuszczam pierwszy odrzutowiec. Kicham mlekiem i większość trafia do kubka, tak jak chciała ciocia. Mój kutas wciąż pulsuje członkiem w jej fachowych rękach.

„Czekaj, czekaj, wystarczy kochanie. Dobra, więcej, to psuje smak mieszanki”.

Ona ostrzega.

Kiedy kończę, czuję się zmęczony mimo rozmiękania członka, ona nadal trzyma mnie nieruchomo, aby brzegiem kubka zebrać ostatnie krople.

Beth potrząsa filiżanką, aby schłodzić kawę, jednocześnie mieszając płyny. Pije trochę, ale tego nie lubi.

„Stało się mocne”.

Ciocia Beth podnosi wzrok, śmieje się pięknie i uwodzicielsko, rozciąga moją kończynę i miesza kawę i mleko, które ze mnie wypłynęły. Czuję ciepło filiżanki moczącej na wpół miękki sztyft. Uwielbiam to, jak się czuję, to są nowe, ożywcze, odkrywcze doznania.

„Moja przyjaciółka zrobiła to ze swoim siostrzeńcem”.

Zatrzymuje się i widzę jej oczy, gdy ustami liże czubek mojego penisa ociekający miksturą. Mocne ssanie, całowanie. Spojrzenie na jej twarz, o wiele bardziej niż ssanie, ponownie rozpala mój ogień i mojego penisa.

„Teraz jest idealnie. Specjalne”.

Znowu zaczyna pić małymi łykami, z niegrzecznym uśmiechem dobrze zamężnej kobiety. W matczynej twarzy.

“Podoba mi się, ma mocny smak ta mieszanka kawy z twoim mlekiem i na koniec smak… twojego kutasa, kochanie.”

Mówi to z cynicznym śmiechem, popijając filiżankę.

„Wypij, spróbuj trochę.

Siedzę obok niej i piję….. Nie lubię tego, ona to uwielbia.

Ale to był dopiero początek intensywnej soboty. Ciocia sprawiła mi tego dnia różne formy przyjemności.

Inne opowowiadania:

Jak bardzo podobała Ci się historia?

Kliknij w gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena: 1 / 5. Liczba głosów: 1

Brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni to opowiadanie.