Autostopowicz

John jechał autostradą I-10 przez ponad godzinę. Był kierowcą ciężarówki na długich dystansach i odbywał podróż powrotną z Oxnard w Kalifornii do Jacksonville na Florydzie. Pierwszy etap podróży nie należał do udanych. John uległ dwóm oddzielnym wypadkom, które opóźniły go w sumie o prawie pięć godzin. To była jedna z najgorszych rzeczy, jakie mogły mu się przytrafić podczas holu; bezczynność i spalanie paliwa.

John jeździł ciężarówką, odkąd skończył osiemnaście lat. Pracował dla innych ludzi przez wiele lat, dopóki nie był w stanie kupić swojej obecnej platformy. Kupił nową ciężarówkę dziesięć lat wcześniej. Nadal był w dobrym stanie i utrzymywał go w dobrym stanie. Miał szczęście, że wkrótce po zakupie swojej ciężarówki znalazł swoją obecną pracę jako niezależny wykonawca.

To był rodzaj występu, o jakim marzą kierowcy długodystansowi, wiele kilometrów i wszyscy z ładunkiem za sobą. Podczas gdy firma produkcyjna, dla której przewoził, miała kilka innych fabryk i magazynów, John przewoził wyłącznie z Jacksonville do Oxnard iz powrotem. Prawie zawsze robił dwa przejazdy z rzędu, ponieważ mieszkał około dwóch godzin drogi od fabryki w Jacksonville.

Trasę znał jak własną kieszeń i miał kilka objazdów, z których mógłby skorzystać, gdyby wcześniej został powiadomiony o wypadku lub robotach drogowych, które mogłyby go spowolnić. Miał tylko nadzieję, że w drodze powrotnej dopisze mu szczęście.

Ruch był tego dnia wyjątkowo mały, co było miłym zaskoczeniem. Gdy jechał cichym odcinkiem autostrady, nie mógł nie zauważyć blondynki stojącej na poboczu. Szybko zdecydował, że nie będzie miał nic przeciwko takiemu rozproszeniu uwagi siedzącemu obok niego.

Zwolnił i zjechał lekko na pobocze. Gdy zbliżył się do dziewczyny, nie mógł uwierzyć swojemu szczęściu. Wyglądała na dwadzieścia kilka lat i miała długie blond włosy. Miała na sobie obcięte dżinsowe szorty, które były bardzo krótkie, a także luźny, biały krótki top. Lekki wiatr rozwiał jej włosy i sprawił, że dolna część bluzki zatrzepotała, odsłaniając brzuch.

Wspięła się na górę, otworzyła drzwi i uśmiechnęła się do Johna.

– Możesz mnie podwieźć, przystojniaku?

Głupkowaty uśmiech natychmiast pojawił się na twarzy Johna. Był prawie pewien, że tak naprawdę nie miała tego na myśli, ale pulchni faceci po czterdziestce przyjmują komplement od ładnej dziewczyny, kiedy tylko mogą.

Uznał za dziwne, że jechała autostopem, ale nie miała przy sobie żadnej torby. Wyglądało na to, że nawet nie miała przy sobie telefonu, przynajmniej nie mógł sobie wyobrazić, gdzie go nosiła.

Po bliższym przyjrzeniu się, dziewczyna miała mniej więcej miseczkę C, chociaż najwyraźniej nie była w tej chwili skrępowana przez stanik. Miała średniej wielkości, ale krągłą budowę.

Sprawdź:   Historia Teresy - Rozdział 27: Jeśli nie możesz być z tą jedyną

“Absolutnie!” Jan odpowiedział. Poklepał dłonią siedzenie pasażera. “Jestem John. Usiądź tutaj, a my zaczniemy się kręcić.

Rozejrzała się po całej kabinie.

„Jestem Brandi. Wolałbym jechać z tyłu, jeśli nie masz nic przeciwko.

John był rozczarowany jej odpowiedzią, ale powiedział, że i tak mu to odpowiada. Miał nadzieję, że nie zamierzała tam spać przez całą podróż. Był też prawie pewien, że tak naprawdę nie miała na imię Brandi.

Brandi stanęła obok Johna i bez wcześniejszego ostrzeżenia ściągnęła koszulę przez głowę i rzuciła mu ją na kolana. Dała mu chwilę, żeby się wchłonął, zanim oświadczyła: „Możesz tu do mnie dołączyć… jeśli chcesz”.

Jan był oszołomiony. Próbował jak najszybciej zjechać swoją ciężarówką z drogi, ale miał dreszcze. Kiedy zaparkował, zamknął drzwi i wstał z siedzenia. Brandi siedziała na skraju łóżka sypialnego z nogami rozłożonymi w sposób bardzo niekobiecy.

Jej szorty były zdecydowanie wycięte ze starej pary dżinsów. Pasowały luźno do jej ud i widać było, że nie ma na sobie żadnych majtek.

„Proszę pani, nie musi pani tego robić. Byłbym szczęśliwy, gdybym miał trochę towarzystwa przez chwilę – stwierdził John, a potem szybko chciał skopać sobie tyłek.

Brandi uśmiechnęła się, uwodzicielsko ściągając buty i rzucając je na bok.

„Nie mów do mnie pani, John. Nie jestem twoją babcią.

Brandi rozpięła szorty i podniosła tyłek z łóżka. Zsunęła je na kolana, a potem z powrotem opadła. Następnie wyprostowała nogi i całkowicie zdjęła szorty.

„Czy wygląda na to, że nie chcę tego robić?”

„Nie, kochanie. Nie.”

Brandi rozłożyła nogi i zaczęła bawić się sobą przed Johnem.

John próbował zrzucić buty, ale był niezdarnym bałaganem, ponieważ kilka razy prawie się przewrócił. Opuścił spodnie i zszedł z nich, odsłaniając swojego bardzo wyprostowanego penisa.

„Masz fajnego kutasa, Johnny” – zgłosiła się Brandi, wyciągając rękę spomiędzy nóg i podnosząc ją do ust. Prowokacyjnie oblizała palce, mówiąc: „Mmm… moja cipka smakuje tak dobrze. Chcesz tego spróbować?

John nie był pewien, dlaczego zdecydowała się zacząć nazywać go Johnny, ale też go to nie obchodziło. Wydawało się, że jest to połączenie szyderstwa i zabawy. John podszedł do Brandi i padł na kolana. Pochylił się i natychmiast zastosował swoją najskuteczniejszą technikę ustną do jej łechtaczki. Wsunął w nią również jeden palec, który szybko zamienił w dwa palce. Było oczywiste, że ta młoda kobieta nie była tak rozwiązła, jak mogłoby się wydawać. Brandi położyła obie ręce na głowie Johna i poprowadziła go tam, gdzie chciała. Nagle pociągnęła go za włosy.

Sprawdź:   Kochanek online

„Musisz przestać! Prawie doszedłem.

John posłał jej zdezorientowane spojrzenie.

„O to mi chodziło kochanie”

„Po dojściu nie czuję się już dobrze. Staję się naprawdę wrażliwa w zły sposób” – wyjaśniła Brandi.

Nagle Johnowi ulżyło, że go powstrzymała. Wyobraził sobie, że jest dumny z doprowadzenia Brandi do orgazmu, ale okazało się, że nie była już zainteresowana rżnięciem.

Nie marnując czasu, Brandi wdrapała się na łóżko. Uklękła w szerokim rozkroku z tyłkiem wysuniętym w stronę Johna. Przyjął wskazówkę, zamknął się za nią i powoli wsunął swojego kutasa do środka.

„Cholera, Johnny, masz grubego, pieprzonego kutasa!” Brandi zaćwierkała.

John otoczył ją ramionami, pragnąc ścisnąć jej jędrne, młode piersi. Utrzymał głęboką penetrację, ale zaczął od powolnych, płytkich pchnięć. Uznał, że jej komentarz o jego grubości oznacza, że ​​powinien iść powoli.

„Przestań się wygłupiać i pieprzyć mnie już! Nie złamię się – rozkazał Brandi.

Nigdy nie sprzeciwia się ładnej, młodej kobiecie, John odpowiedział natychmiast. Zacisnął obie ręce wokół talii Brandi i zaczął walić długimi, głębokimi pociągnięciami. W taksówce rozbrzmiewały odgłosy ostrego seksu. Brandi oparła się lewą ręką, podczas gdy jej prawa ręka dryfowała między jej nogami.

– Wiedziałam, że mnie powstrzymujesz, Johnny – jęknęła Brandi.

John mógł wyczuć, jak agresywnie głaskała się Brandi. Z pewnością była skupiona na własnej przyjemności. Podejrzewał, że szybko osiągnie orgazm, więc nie było potrzeby się powstrzymywać.

Dopiero po kilku minutach nogi Brandi zaczęły się trząść. Walcząc o oddech, zawołała: „Spuść się we mnie, Johnny. Spuść się w mojej cipce.

Johnowi ulżyło, że to powiedziała. Ich spotkanie odbyło się tak szybko, że nie zastanawiał się, jak zakończy. Pewnie wycofałby się w ostatniej chwili, tak na wszelki wypadek.

Brandi opadła twarzą na łóżko. Gdy jej drżenie nasiliło się, krzyknęła udręczona: „Kurwa, spuszczam się! Pierdolić!” w kółko w przeciągający się sposób.

Wydawało się, że jej nogi zwiędły i John musiał ją przytrzymać, aby mógł kontynuować. Próbował przyspieszyć swój orgazm, starając się nie przetrwać zainteresowania Brandi. Trzymając jej apatyczne ciało pionowo, zwiększył zarówno tempo, jak i agresywność.

„Oto spuszczam się, kochanie!” John zawołał, gdy jego tempo zwolniło do zatrzymania.

Miał nadzieję, że pośpiech nie doprowadzi do skromnej ilości spermy. Wydawało się, że Brandi ma nadzieję na duży ładunek i robił wszystko, co w jego mocy, aby ją uszczęśliwić.

Oboje opadli na chwilę na materac. Po wyzdrowieniu obaj przez chwilę siedzieli na krawędzi. John objął Brandi prawą ręką, czując się, jakby był na szczycie świata. Miał nadzieję, że jego imponujący występ zaowocuje kolejną zabawą lub więcej, gdy ich podróż będzie kontynuowana.

Sprawdź:   Och, panie Sandman, przynieś mi sen

Brandi była tak samo wesoła jak wcześniej. Rozłożyła szeroko nogi, zahaczając lewą nogę o prawą nogę Johna.

„Kurwa, Johnny! Zobacz, co zrobiłeś z moją małą cipką. Teraz wszystko jest rozciągnięte. To najgrubszy kutas, jakiego kiedykolwiek wziąłem.

John wprost promieniał z dumy. Miał tylko nadzieję, że przedłuży tę chwilę jak najdłużej.

Brandi zaczęła bawić się swoją cipką. Wsunęła palec w siebie. Kiedy cofnęła palec, był lepki od spermy. Przez chwilę wpatrywała się w swój palec, po czym podniosła go do ust i oblizała do czysta.

„Mmm, twoja sperma smakuje dobrze, Johnny”.

„Mam więcej, skąd to się wzięło, kochanie”.

Brandy zachichotała. „Założę się, że tak!” żartowała. Potem owinęła lewą ręką udo Johna. Nadal sondowała się wolną ręką i zlizała spermę Johna z palców.

John nie wiedział, czym sobie zasłużył na tę niegrzeczną, ekscentryczną, seksowną, młodą istotę, ale był cholernie zadowolony, że to on był tym szczęściarzem, który spotkał ją na swojej drodze.

Kiedy Brandi wydawała się usatysfakcjonowana, że ​​się umyła, pochyliła się do przodu, chwyciła szorty i włożyła je. Jej buty szybko poszły w jej ślady. Kiedy wstała, wydawało się oczywiste, że ich chwila dobiegła końca. Skierowała się na przód taksówki, żeby zabrać koszulę i szybko ją włożyła.

„Do widzenia, Johnny. Ciesz się zdobyczą – powiedziała, sięgając do drzwi.

“Czekać! Nie chcesz się przejechać? – zapytał John, wyraźnie rozczarowany.

„Dałeś mi jeden!” zaćwierkała. “Jestem w domu. Mieszkam tam” – powiedziała, wskazując na dom tuż przy autostradzie na małym, zalesionym terenie.

Wysiadła z taksówki, a John patrzył, jak idzie wzdłuż brzegu i przez trawiaste pole. W końcu zniknęła w lesie.

John był rozczarowany, ale z pewnością nie mógł się tym denerwować. Ubrał się i wrócił na swoje miejsce. Oddalając się, dwa razy zatrąbił klaksonem. Jego uśmiech trwał przez całą podróż.

Od tego dnia zawsze wypatrywał seksownej, blond autostopowiczki, kiedy podróżował tym odcinkiem autostrady.

Niestety, nigdy więcej nie zobaczył Brandi.

Inne opowowiadania:

Jak bardzo podobała Ci się historia?

Kliknij w gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena: 0 / 5. Liczba głosów: 0

Brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni to opowiadanie.